Czy to prawda,że homeopaci w Indiach zaczynają leczenie z górnego pułapu np.; od potencji C 200 ? A jeśli tak,to dlaczego tak się dzieje?

Chciałbym jeszcze nawiązać do tematu: “Choruję,jak mam się leczyć”. Czy nie sądzisz,że w kręgu kulturowym w jakim żyjemy,kiedy to od małego uczy się tłumić/ukrywać/wyrażać prawdziwe emocje i odczucia,będzie to łatwe? W latach mojej młodości uczono,żeby zacisnąć zęby,aż ból/symptom sam przejdzie/ przeminie czy ustanie.Dzisiaj zapewne jest trochę inaczej,ale nie jestem pewny czy do końca jesteśmy świadomi własnych problemów.Odpowiedź nasuwa się sama,że chyba nie wszyscy,skoro tyle nowych(“chorób”),symptomów i objawów zatruwa nam życie.

W indiach ogólnie używa się częściej wysokich potencji lecz nie tylko. To jest zawsze uzależnione od indywidualnego przypadku jaką potencję się stosuje. Tak to jest coś co mnie martwi, powinniśmy w szkołach więcej uświadamiać dzieci własnych emocji, uczuć, mocy ducha i świadomości i więcej uwagi zwracać cielesnym zakamarkom człowieka a mniej tym materialnym. Ale to się zmieni, jak wszystkiego będzie dość, zaczniemy się zastanawiać nad innym sensem życia, i nie będzie to wtedy: dom, dzieci, pieniądze itp.

Kategorie: Zapytaj homeopatę

error: Content is protected !!