Zaczęłam jakiś czas temu leczenie homeopatyczne i muszę przyznać, że troszkę nurtuje mnie problem braku informacji przekazywanych mi przez mojego homeopatę.

Oczywiście wszystko było standardowo, czyli godzinny wywiad z lekarzem, dostałam jeden lek, moja lekarz była codziennie osiągalna na telefon, ale… No właśnie. Niestety nie wiem jaki lek otrzymałam, nie wiem w jakiej dawce, teoretycznie muszę 100% zaufać homeopacie. Chciałabym wiedzieć, czy jest to normalna praktyka, czy lekarz powinien mnie poinformować, co mi daje.
Tak naprawdę nie byłoby problemu, gdyby lekarz była cały czas osiągalna. Ale okazało się, że najpierw pani doktor pojechała na urlop (kazała zadzwonić za tydzień, a za tydzień miała już wyłączony telefon), a po urlopie położyła się do szpitala na operację. Oczywiście wszystko się może zdarzyć. Ale nie mam z nią kontaktu, nie mam już leków i nawet gdybym chciała iść do innego lekarza po leki, to nie wiem po jakie. A ja z dnia na dzień czuję się gorzej (mam reumatoidalne zapalenie stawów) i nie bardzo wiem czy wrócić do normalnego leczenia, czy czekać na moją panią doktor, czy też szukać nowego homeopaty.
Bardzo proszę o podzielenie się ze mną wiedzą na ten temat. Czy są jakieś uwarunkowania prawne czy też praktyka w związku z informowaniem pacjenta o przebiegu leczenia.

Witam cię, jedna godzina to zdecydowanie nie wystarcza aby poznać pacjenta!!!! Pierwotna homeopatyczna rozmowa u dorosłego powinna trwać conajmniej 2 gdziny. Właśnie przed chwilą zakoniczyełm Pierwotną Konsultacje Online: trwała 3 godziny! Jest bardzo mało homeopatów którzy w ciągu godziny dobiorą TEN lek który pomoże! Dobrać lek można w ciągu paru minut, ale to nie godzi się z zasadami homeopatii.

Bez względu na urlop, raz jeszcze: homeopata który poważnie zajmuje i traktuje swoją „sztukę uzdrawiania” JEST osiągalny! Czy jest na urlopie czy też nie!! Jeżeli nie może być, to podaje ci numer do godnego zastępstwa jego osoby (czyli homeopaty innego)!! Z tego powodu mogę ci radzić znaleść sobie homeopatę który żyje tym co robi i JEST osiągalny!

Co do tego że niewiesz jaki lek dostałaś: często jest tak, że homeopata woli nie mówić jaki lek otrzymuje pacjent. Jako pacjent masz prawo wiedzieć co otrzymujesz, ale często jest w terapii homeopytycznej ważne aby nie zawracać pacjentom głowy. Są ludzie któży lubią dowiadywać się detalicznie na temat tego co dostali i tym sposobem otrzymiją często objawy tego leku. Jeżeli nie studjujesz homeopatii nie jesteś w stanie dowiedzieć się czytając pare artykułów i ksiażek na temat otrzymanego leku, dlaczego go otrzymałaś. To wszystko zmyla informacje z ponownej konsultacji, kiedy pacjent nagle zaczyna wymieniać syptomy które bardziej wyczytał niż te które naprawde zauważył. Z tego powodu wiele homeopatów nie mówi na początku jakie leki dostajesz. Jeżeli zmieniasz homeopatę twój poprzedni jest zobowiązany ci powiedzieć jakie leki kiedy w jakich potencjach otrzymałaś! W tej kwestji musisz się jednak z nią skontaktować.

W ostateczność radzę przeprowadzić „pierwotną rozmowę homeopatyczną” u homeopaty klasycznego który jest osiągalny.

Czy masz się leczyć znowu klasyczną medycyną? To jest decyzja którą sama musisz podjąć. Zwróć uwagę na to co w innych postach tego forum pisze.

Bardzo Ci dziękuję za informacje. Bardzo mi pomogłeś przynajmniej w podjęciu decyzji o dalszym postępowaniu.

estem weterynarzem,stosuje homeopatie u zwierzat,Mam niezla wiedze i troche doswiadczenia.I jeden problem.Wiem jak samemu przyrzadzic lek.Aktualnie potrzebny mi jest nozod.jak zrobic pranalewke? Ile substancji wyjsciowej wziac? N ajaka ilosc wody?

Witam, zależy od substancji. Ogólnie mówiąc: Potencja D = 1gr substancji dopełnić do 10gr alkoholem: 1/10. Potencja C = 1gr substancji dopełnić do 100gr alkoholem: 1/100

slyszalam ze weterynaryjne leki homeopatyczne w Polse sa zabronione jezeli chodzi o ich sprzedarz, w zwiazku z tym mam pytanie gdyz moj tato jest rolnikiem i interesowal sie homeopatia wetwrynaryjna tylko nie wie gdzie mozna takie leki nabyc

Witam, nie ma czegoś takiego jak „weterynaryjne leki homeopatyczne” są tylko „leki homeopatyczna”. Tutaj mam na myśli pojedynicze leki homeopatyczne, nie kompleksowe, tych nie nazywał bym takimi (co ale firmy farmaceutyczne robią). Radzę się udać do homeopaty klasycznego a nie eksperymentować, ja też wykonuję dzedzinę homeopatii a nie biorę się za rolnictwo, ponieważ o tym nie mam pojęcia i nie wstarczy mi przeczytać na ten temat 2,3 książki, muszę kochać to co robię i w tym żyć aby to stosować, jako hobby wtedy podspiewuję sobie, ale z tego powodu nie jestem w operze.. mam nadzieję że wie Pan/Pani co mam na myśli

zasady sa takie same jak u ludzi w doborze leku.Tyle ,ze czesciej poslugujemy sie obserwacja zmian fizycznych,bo trudno jest wypytac zwierze o chociazby modalnosci…Oczywiscie ,uwazny wlasciciel widzi wiele zmian i moze nam o nich opowiedziec.Leki podaje sie rozkruszone do pyska,w miare gleboko,lub rozpuszczone w wodziue.U krow mozna wyleczyc np.zapalenia wymienia,endometritis,problemy z racicami.W ogole zwierzeta ladnie reaguja na homeopatie,tyle,ze trzeba umiec obserwowac i zadawac pytania wlascicielowi.ja ostatnio dalem rade AZS u psa/oczywiscie nazwa jest umowna/.jedna dawka Psorinum zalatwila sprawe…Duzo o homeopatii wsrod zwierzat jest na niemieckojezycznych stronach w internecie…jesli ktos zna jezyk to polecam…No i leki oczywiscie sa te same jak dla ludzi…POzdrawiam

error: Content is protected !!