<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Homeopatyczne przypadki &#8211; Homeopaci.pl &#8211; Homeopatia klasyczna i systematyczna</title>
	<atom:link href="https://homeopaci.pl/category/homeopatyczne-przypadki/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://homeopaci.pl</link>
	<description>Informacje na temat homeopatii klasycznej</description>
	<lastBuildDate>Wed, 23 May 2018 18:13:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.2</generator>

<image>
	<url>https://homeopaci.pl/wp-content/uploads/2018/02/cropped-heilpraktiker_logo50x24-32x32.png</url>
	<title>Homeopatyczne przypadki &#8211; Homeopaci.pl &#8211; Homeopatia klasyczna i systematyczna</title>
	<link>https://homeopaci.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Carcinosinum &#8211; Kłopoty żołądka</title>
		<link>https://homeopaci.pl/homeopatyczne-przypadki/carcinosinum-klopoty-zoladka</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Feb 2018 21:07:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Homeopatyczne przypadki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://homeopaci.pl/?p=120</guid>

					<description><![CDATA[Carcinosinum &#8211; Kłopoty żołądka aut.: Remigiusz Catewicz Pacjentka przychodzi z powodu kłopotów żołądkowych. Spontaniczna relacja:<a class="moretag" href="https://homeopaci.pl/homeopatyczne-przypadki/carcinosinum-klopoty-zoladka"> Czytaj dalej&#8230;</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Carcinosinum &#8211; Kłopoty żołądka<br />
aut.: Remigiusz Catewicz<br />
<em>Pacjentka przychodzi z powodu kłopotów żołądkowych.</em><br />
<span id="more-120"></span></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Spontaniczna relacja:<br />
</span>Przed 6 tygodniami miałam operację woreczka żółciowego , myślało się ,że dolegliwości przejdą , tak jednak nie było. Nie przyswajalność fruktozy. Przed 2 laty choroba wrzodowa , wróciła z powrotem , ale się  całkiem skończyła , po ostatnim odbiciu żołądka , przez  to powstało zwężenie naczyń krwionośnych &#8211; stenosis , jedzenie tamuje się . To sprawia mi wielki problemy , jem płatki owsiane , nic surowego , żadnych warzyw , owoców też nie przyjmuje . Kiedy  jem coś  ciężkostrawnego , jest mi później trzy dni źle , czuje się potem tak długo źle dopóki nie zrobię sobie    wymyślonej przez siebie diety &#8230; to jest najgorsze. Problemy żołądkowe miałam już od zawsze odkąd tylko pamiętam.</p>
<p>Alergia : alergie na pyłki miałam już w przedszkolu .Później występowała też bardzo często alergia na mięso .Owoce : brzoskwinie , truskawki są dla mnie najgorsze . Nie mogę też jeść jabłek , żadnych owoców , ponieważ mam  Penicillinallallergie.</p>
<p>Kiedy do tego dochodzi , mam złą Skoliose , przez to też ogromne bóle , łykam tylko tabletki przeciwbólowe. Mam zawsze bóle , poza tym jak leże spokojnie w ciepłym łóżku</p>
<p>Bóle głowy : jako młoda kobieta miałam silną migrenę , teraz to się poprawiło , teraz mam tylko bóle głowy</p>
<p>Leki : B Blocker ( trochę dolegliwości sercowych , nie są tak rażące) , Ginko i głóg . To jest to co mnie teraz obciąża , inne rzeczy leżą już od dawna : operacje : w wieku 18 lat usunięte migdały . Wyrostek robaczkowy  w wieku 24 lat , w wieku 40 usunięcie macicy , 10 lat później usunięcie jajników.</p>
<p>Operacja ręki :  Arthrose , bezboleśnie , w końcu Halux przy lewej  stopie , teraz operacja woreczka żółciowego.</p>
<p>Żołądek : Najgorsze :zawsze mdli mnie kiedy rano wstaje ,z musli źle , mogę jeść tylko zupę , potem jakoś idzie , w południe makaron , naleśniki , ale zawsze mdli mnie. Nie mogłam nic jeść , żołądek nie chciał nic nie jeść. Nie mogłam wyjść z przyjaciółmi czegoś zjeść . To jest obciążająca sytuacja. Potem są biegunki po cieście i owoce+żołądek = bóle żołądka . Poza wodą i herbata nic nie idzie , sok jabłkowy niemożliwy. Dlatego też żyje przez to niezdrowo , nie przyjmuje tych składników , które potrzebuje. <strong>Mdłości</strong> : pogorszenie przy jedzeniu , ale kiedy nic nie jem , kiedy żołądek jest pusty to w międzyczasie też jest mdło . Odczucie ? Było już kiedyś państwu naprawdę niedobrze? Mam wrażenie dolegliwości serca . Przez to czuje się chora , muszę się położyć . Mam   wrażenie ,że to wszystko podejdzie mi do góry i muszę zwymiotować , uczucie &#8211; jakbym miała tarkę w żołądku . Najpiękniejsze momenty są wtedy , gdy mój żołądek jest spokojny . Czasem jest jakbym chciała zwymiotować , ale nie mogę. Nie potrafię tego opisać . Najgorsze są te dolegliwości żołądka : es rumort  ciągle w jelicie i bólach żołądkowych . Mdłości występują każdego dnia . Z jedzeniem jest gorzej rano i w południe. Przyjmowanie posiłków pogorszyło się. Dlaczego jest mdło? Przyjmowanie posiłków nie jest dla mnie najważniejsze , chętnie zjadłabym w towarzystwie , bez potrzeby mówienia im , że muszą zrobić dla mnie zupę.</p>
<p><strong>Usposobienie : </strong>Najważniejsze jest dla mnie,że dobrze mi idzie , że moim dzieciom idzie też dobrze.<strong> Rodzina : </strong>jest dla mnie najważniejsza : mam dwóch synów i jedną córkę . Mój mąż zmarł przed pięcioma laty , miał udar mózgu , był chory, miał Demenz , to był ciężki czas ( płacze)  nie powinno się mnie teraz o to pytać , dlatego ,że było wtedy tak źle. Byłam w ciągłym pogotowiu.</p>
<p>Po prostu to funkcjonowało ! Nie myślało się po prostu tyle o sobie , to była wyjątkowa sytuacja. Mój mąż przez dwa lata wymagał stałej opieki i leżał w łóżku , jeszcze 5 lat wcześniej nie leżał w łóżku . Faktem jednak było to ,że był chory i miał ciągle ataki , to był ciężki okres czasu. Ja nie  byłam wtedy ważna  , wszystkiego spróbowaliśmy. To co było złe teraz  wymazuje się z pamięci. Mnie to wszystko strasznie dotknęło . Nie idzie mi źle , nie uwierzą państwo , ale moje problemy żołądkowe sama sobie wymyśliłam , sama sobie z nimi poradzę ( mam przyjaciół , psa i dzieci ) . Nie  mogłam się z tym uporem jak on zmarł . Nie mówię o tym , po pięciu latach  ucina się zazwyczaj takie coś, w gronie znajomych tak jest. U mnie to nie wchodzi w rachubę . Nie chcę tego ,byliśmy 40 lat razem , to nie jest też tak ,że każdego dnia wyje. Małżeństwo ? Nasze małżeństwo trwało 40 lat , on był 20 lat starszy ode mnie . Ja nie porzuciłam mojej rodziny , mogło się zdarzyć co chciało.</p>
<p><!--more--></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Najgorsze ? </em>Pytają mnie państwo o rzeczy , które mi się nie podobają . Mój syn był uzależniony od narkotyków , to było to najgorsze. Był 10 uzależniony , przeszliśmy przez piekło , od 8 lat jest czysty , zrobił maturę . To mnie zupełnie wyprowadziło z równowagi . Wróciłam znowu do zawodu . Inni nie chcieli go wspierać , to ja go zawsze wspierałam .Zawsze go uchroniłam przed najgorszym. Jestem człowiekiem , który bardzo dużo do siebie bierze. Nigdy nie pozwoliłabym mu upaść. NIGDY, mojego męża też nie . Stoję za nimi obojętnie co by się nie działo&#8230; Czasami myślę to głupota jak inni żyją ( towarzystwo łokci ) . Ale teraz myślę , opłacało się to .Jestem zadowolona . Zrobiłabym znowu tak samo . Lojalność wobec mojej rodziny . Nie potrafiłabym zostawić kogoś na lodzie kto do mnie należy.</p>
<p><strong><em>Istota</em></strong><em>: </em>Optymistyczna , nie daje się powiesić , jestem lojalna , nie nadmuchuje smutku. Jak mam coś przeciwko temu ,że jestem chora to , to mam takie wrażenie ,że nie potrafię funkcjonować !Jestem czuła , dobroduszną  matką. Wszyscy mówią E . jest wspaniałym człowiekiem, jest zawsze kiedy mamy jakieś problemy , ona nigdy nie wyczynia czegoś . Mam niewielu ale bardzo dobrych i długoletnich przyjaciół. Nie mogę mieć nieuczciwości , z tym ,źle sobie radzę . W  innym  razie dużo zrozumienia , czasami za dużo , za dużo zrozumienia , byłam liberalna w moim związku , być może byłaby ta surowość , ostrość  wskazana , ale ja próbowałam zawsze wszystko przedyskutować .Miałam za dużo zrozumienia , potrafię każdemu współczuć , wejść w położenie innych , to jest może przesadne. Kiedy ktoś mi opowiada , że źle mu się powodzi czuje się od razu tak jakby to mnie także dotyczyło   , to sprawia mi naprawdę ból . Potrzebowałabym więcej surowości , łokci i egoizmu . Jestem introwersyjna , siedzę w rogu  i czytam . Często lubię mieć święty spokój .Czytam bardzo chętnie  ( już jako dziecko ) . Czytam wszystko , beletrystykę , biografie , trywialne książki , trzymające w napięciu kryminały ,gazety . Czytam querbeet .</p>
<p><strong><em>Opieka</em></strong><em>: </em>współczująca , współcierpiąca  , zbyt wyrozumiała . To zawsze zarzucał mi mój mąż , że byłam za bardzo wyrozumiała , za miękka , dzieci potrzebowałby bardziej twardej ręki. Opiekowałam się wszystkimi starszymi ludźmi ( w rodzinie): teść ( rak) 2,5 roku . Potem moją matką dwa lata , potem moim synem 10 lat i później moim mężem 2 lata. Nigdy nie rozmyślałam nad tym. Moja siostra jest uważała , że miałam zasrane życie , ale ja to inaczej widzę. Musiała to tak wziąć , z takiej roli nie można tak po prostu wyjść , nie potrafiłam tych ludzi  dokądkolwiek wypchnąć , to był los. To tak po prostu funkcjonowało , dawałam to co najlepsze , żyłam swoim życiem. Czasem myślałam , nie dam rady , ale później wstawałam i robiłam to dalej. Gdybym tak nie było , byłabym taka jak moja siostra : ona nie miała żadnych problemów , była pewna siebie , potrafiła postawić na swoim. Nie zrobiło to mnie twardym! Sprawiło to ,że stałam się cierpliwa , wyrozumiała. To co się nam przydarza po prostu przyjąć , dlatego , że nie potrafi i nie chcę  się i tak tego zmienić . Ludzi , którym ufam , nie potrafię tak po prostu odepchnąć , a więc muszę ich przyjąć! Taką już mam naturę , to co przynosi życie muszę to tak brać i wyciągnąć z tego najlepsze. Trzeba po prostu własny los przyjmować. Wszystko zrobiłabym znowu tak , dlatego , że w innym razie byłoby to przeciw mojej naturze. Już zawsze miałam dużo litości i współczucia do chorych ludzi , zawsze tak było. Nigdy nie byłam wredna w stosunku do moich chorych . To przyjmowanie sprawiło , że stałam sie mądrzejsza. Nigdy nie potrafiłam postawić na swoim (=miękka). Musiałam sprzedać dom , to było ciężkie , brakuje mi łokci &#8211; rozpychania się łokciami.</p>
<p>Źle sypiam , budzę się między 4 i 5 &#8211; tą  w południe i godzinę wieczorem . Moja matka mówiła, że  zawsze miałam jakąś książkę pod ręką. Jestem zawsze chętnie pośród natury , bardzo lubię spacerować , kocham zwierzęta one ponad wszystko bardzo mi pomogły. Boję się burzy , bardzo nieprzyjemne. Spuszczałam rolety na dół jak była burza ( już jako dziecko) . Strach , kiedy ktoś z rodziny jest chory&#8230;.żyję na uboczu , potem miewam także w nocy niedobre uczucie. Nie lubię w sobie tego ,że nie potrafię postawić na swoim! Zawód? Pracuje w biurz, w firmie mojej córki ( firma sprzedaje prysznice).</p>
<p><em>Najpiękniejsze</em> : narodziny dzieci , ślub z moim mężem .Potrafię płakać , normalnie nie tak szybko , ale kiedy się poruszy temat syna i męża to już bardzo szybko zaczynam płakać.</p>
<p><em>Dzieciństwo : </em>byłam zwariowana na punkcie mojej matki , to było już bardzo współczujące. Matka miała ciężko , to był okres powojenny , musiała zabrać swoje dzieci , to było też tak, że kiedy z nią się coś działo , to było to jeszcze gorzej dla mnie , cierpiałam razem z nią , jeszcze więcej niż ona . Ze zwierzętami był zawsze temat , jak jakieś zwierzę  było chore , o mój Boże, to jeszcze trzyma mnie w środku&#8230;Kiedy jakiś zwierzak zachorował , to ja też byłam chora , to mi też sprawiało taki ból , teg nie można opisać . U mnie to siedzi głębiej . To należy do mnie . Dzisiaj? Rodzina , przyjaciele , kiedy mój pies ma katar jest źle. Matka surowo mnie wychowywała , nie byliśmy bici.</p>
<p>Dyscyplina była dla mojej matki najważniejsza. <strong>Dzieci musiały funkcjonować. </strong>Nie było żadnych zabaw , to co nam było rozkazane musieliśmy wykonać , ona to określała , a my to robiliśmy.. nie chciałabym robić mojej  matce wyrzutów , ona mieszkała u nas ostatnie 20 lat , 2 lata  się nią opiekowałam.</p>
<p>Jak byłem dzieckiem , musiał panować porządek ( dlatego ,że moja matka pracowała) &#8230;.miałam TBC będąc dzieckiem , dwa lata byłam w łóżku, czytanie mnie uratowało , straciłam szkołę , było już bardzo źle . Leżałam z gorączką , strach mojej matki. Nigdy nie byłam naprawdę zdrowa , zawsze miałam anginę , przeziębienie . Stałam się wytrzymała dzięki tylu chorobom . Nie byłam do końca zdrowa: matka myślała ,że dlatego , że o 5 tygodni za wcześnie się urodziłam .Zawsze przeziębienie potem ta operacja migdałów .Potem migrena , powoli przechodzi z Beatblocker.</p>
<p>Wszystko:  Morze i góry zawsze dodawały mi energii . <em>Rodzina : </em>babcia przypadek udaru, dziadek bardzo wcześnie zmarł , ojciec na wojnie , po wojnie poszedł i nie mieliśmy ze sobą nigdy  kontaktu , znikł , matka bardzo ciężko chora na serce , Lungenemphysem, osteoporoza . Nie reagowała na szczepionki. Potrawy chętnie : makaron , zacierki na mleku , pieczeń , warzywa już od zawsze bardzo chętnie , kapusta : czerwone i biała kapusta . Mięso nigdy nie specjalnie lubiłam.<br />
Ciśnienie 120/80 .Energia 7</p>
<p>Bóle głowy :mam 3,4 razy w tygodniu ( wcześniej często , teraz mam raz w roku migrenę ). Mam bóle karku i ramion , cały  krzyż mnie boli. Ból głowy : z prawej strony : od tyłu w kierunku czoła. Czasami ból ten powodu napięcie głowy : potem też na lewo , jak kółko w obręczy , które naciska na głowę. Pukanie , pulsowanie , pomaga  gorąca butelka przy karku i głowie i przechylenie głowy  na tył daje poprawę.</p>
<p>Bóle pleców :tylko z prawej strony , bioder z prawej , przy wstawaniu z pozycji siedzącej ( z leżącej nie jest tak źle) przeszywający jak ukłucie przez stawy ciągnie się (do podudzia), rano przy chodzeniu (przez długi czas rankiem chodzę połamana i przekrzywiona ). Bóle pleców i bioder przy 8 &#8211; ce . Zbieganie , chodzenie jest ok, dopóki się poruszam jest w porządku ,ale , kiedy wracam do domu i siadam po tym poruszaniu się jest pogorszenie. Spokój jest zły po ruchu . Czasami mam też bóle krzyża. Naprężenie ramion i karku</p>
<p><strong>Żołądek</strong>: mdłości ( mając wrażenie na wymioty) zawsze po jedzeniu , powstaje wrzód : przy 10-ce. Nie są to bóle , ale takie wrażenie &#8230;.ciężkie do zrozumienia. Makaron i ziemniaki są dla mnie ok. Ale cierpię jak coś innego bym zjadła. Owoce i warzywa przynoszą pogorszenie (3). Problemy żołądkowe  znów  gastryczne : typowe bóle żołądka , mdłości , czasem wymioty , bóle żołądkowe są  spazmatyczne , najczęściej mnie pali i skurcze. Każdego dnia , zawsze z rana po śniadaniu &#8211; od dwóch lat już na pewno , ale ja wypieram to ze świadomości . Po owocach od dwóch lat ZAWSZE biegunka.</p>
<p>Skóra :dużo plam wątrobianych</p>
<p>Nos : mam katar sienny co roku odkąd skończyłam 5-ty rok życia. Łzawiące oczy , swędzenie , leci z nosa jak szalone : od lutego do maja :<strong>10</strong> .Oczy swędzą i palą , leci z nosa , wpływa do gardła , mam wrażenie jakby wszystko było spuchnięte . Cortison mi pomógł.</p>
<p><strong>Żeńskie dolegliwości</strong>.: Mens była ok. Ciąże : nie było żadnych problemów , miałam trzy poronienia .Ciąże jamy brzusznej , 6 miesięc, dwa inne w pierwszych trzech miesiącach&#8230;..Nigdy nie byłam karmiona i ja też nie karmiłam &#8230;mając 40 lat miałam zapalenie oskrzeli , gorączkę .Za wcześnie urodziłam córkę i później nie miałam mleka</p>
<p>Sen : śpię krótko ,idę o 23 spać i zasypiam od razu , ale muszę z dwa, trzy razy wyjść. Pomiędzy 4 i 5 -tą się budzę już od lat, nie idzie inaczej. Moja matka wiecznie brała tabletki nasenne. Ja ciągle byłam w pogotowiu , nigdy nie spałam głęboko , myślałam muszę usłyszeć telefon itd. , mój syn tak dużo się wydarzyło . Nigdy nie śmiałam się spać, tak bardzo lekko spać.</p>
<p>Koniczyny.: przy zimnej i mokrej pogodzie boli wszędzie ręce, stopy, krzyż. Fussruecken, kciuk  staje się grubszy i 4 razy boli, lód.</p>
<p>Sny :wcześniej często śniłam ,że moja umiera , byłam całkowicie zrozpaczona . Ona była w białej sukni .Oddech urywa się , podnosi się do góry jak ona mojego męża &#8230;..</p>
<p><em>Te </em>dolegliwości mnie denerwują ! To mnie mrowi ,  muszę podołać wszystkim sprawą , czuć ,że muszę je załatwić , wtedy czuję się zadowolona . Żołądek sprawia ,że jestem wściekła , dlatego ,że muszę temu podołać , nie jestem przecież kimś którego wszystko od środka gryzie , jestem zdyscyplinowana , wykluczam , nie piję alkoholu , i mimo to nie daję rady. Odczucie? Mogłabym czymś o ścianę rzucić .Myślę , że kiedy się postaram , wszystko robię co mi się powie , to musi być przecież lepiej , musi się coś ruszyć i mimo wszystkich wysiłków i trudów nie udaje się . Czuje się potem bezsilna. Robię wszystko co możliwe i to nic nie pomaga ,<strong> nie</strong> <strong>mogę temu podołać. </strong>Straciłam kontrolę ? Tak to już jest.</p>
<p>Te dolegliwości  mnie dołują .Odbierają  mi moją jakość i radość z wychodzeniem z przyjaciółmi zrobić urlopu. Najgorsze ? Kiedy jestem z kimś razem i mam pełno problemów , to zabieram moim przyjaciołom radość z jakiegoś wyjazdu, podróży , to jest dla mnie jeszcze gorsze niż moje samopoczucie .Nie lubię takich sytuacji  kiedy ciągle mnie pytają i ja muszę im opowiadać , o wszystkim co bym mogła mieć. Ja jestem zawszą tą , na którą  musi się zwracać uwagę. Mam teatr o coś czego nie chcę. Przyjaciele ciągle mi dawali rady , których ja  nie chciałam mieć. Patrzyłam na siebie? Rzadko , to nic by nie pomogło. Kryzys , teraz kiedy dobrze mi idzie, nie mogę temu podołać . Chodzi o moje samopoczucie . To z wychodzeniem to jest nieistotne. W ostatnich latach nie odważyłam się gdziekolwiek wychodzić , nie mogłam tego komuś wyrządzić&#8230;</p>
<p>Lek powinien : nie musi wszystko zniknąć , kiedy tylko mi trochę lepiej idzie z trawieniem ,gdybym mogła trochę warzyw lub jabłek jeść  , takie proste sprawy. To ,że moje  wieczne bóle pleców trochę przejdą . Choć trochę ulgi. To jest tak , w innym razie jestem zadowolona . Stosunek do zwierząt . Kochane zwierzęta ( alergia na koty ) . Kwiaty &#8211; spory temat ( balkon z kwiatami i klomb warzywa już tak nie. Tulipany, bratki wszystko ). Kamienie? Je też kocham. Lubię je dotykać&#8230;.byłam grzeczna??</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Analiza  </span></strong></p>
<p>Co jest tu do wyleczenia ? Mdłości ? Myślę , że w tym przypadku chodzi o coś głębszego. Kiedy państwo czytają to dalej , będą państwo  widzieli. Myślę , że u lecząca  się nie chodzi w pierwszej linii o płaszczyznę cielesną  , tam było już i tak dużo „dookoła cięte &#8221; i „operowane &#8221; , i dlatego nie będzie lekko , żeby osiągnąć tą wolność od nas tych dolegliwości . Nie możemy oczekiwać ,że pani  w wieku 68 lat znowu  30-letnią kobitą będzie ,  ale ja klasyfikuje  prognozę z dolegliwościami , z którymi do mnie przyszła  ( mdłości , przyswajalność pokarmów spożywczych ) jako dobrą.</p>
<p>„Zawsze mdłości , żołądek nie chciał nic jeść .&#8221; „ Chętnie zjadłabym w towarzystwie bez potrzeby mówienia , musicie zrobić dla mnie zupę.&#8221; Już tutaj ukazuje się  moim zdaniem głębszy problem: ona sama nie jest dla siebie ważna ! Najgorsze w jej  dolegliwościach  ona tak to opisuje : „<em>Kiedy jestem z kimś razem i mam pełno problemów , to zabieram moim przyjaciołom radość z jakiegoś wyjazdu , podróży , to jest dla mnie prawie jeszcze gorsze niż moje samopoczucie .&#8221;</em>  Nie chodzi tu o nią chociaż to ona ma te dolegliwości i nie potrafi się tą podróżą tak delektować i cieszyć , ten problem robi sobie samej , poprzez tą  dłużną  nieprzyjętą radość i , którą mógłby mieć ktoś inny , kto z nią podróżuje !</p>
<p>Dla innych sama ze wszystkiego rezygnuje : <em>„byłam ciągle w zastępstwie&#8230;ja nie byłam ważna&#8221;</em>, ona funkcjonuje tylko , jest tam tylko do funkcjonowania . Nigdy nie mówi o sobie samej, lecz ogólnie : <em>Nie podchodzi się do tego tak ,żeby o tym pomyśleć &#8230;po prostu się funkcjonuje .&#8221; </em>To jest tak jakby jej samej nie było tylko jakiś człowiek , który powinien pomóc i funkcjonować . Jej oddanie i poświęcenie zachodzi już tak daleko ,że była ona za bardzo wyrozumiała : <em>za dużo zrozumienia , byłam za liberalna w wychowaniu , może powinna być wskazana ostrość i surowość.&#8221;</em></p>
<p>Tej surowości jej brakuje . To pokazuje się  już od jej dzieciństwa w powstającym współczuciu i ubolewaniu nad innymi i też specjalnie z zwierzętami : <em>„potrafię komuś współczuć , w kogoś położenie wejść , jest to może przesadne &#8230;matka &#8230;współcierpiałam  z nią , jeszcze bardziej niż ona sama&#8230;Kiedy jakieś zwierzę zachorowało , to i ja byłam chora.</em>&#8221; Bardzo wyraźnie można to też zauważyć w zdaniach takich <em>jak: Kiedy ktoś mi opowiada ,że mu się źle powodzi , ja potem czuje się jakby to mnie też dotyczyło&#8230;Współczująca , współcierpiąca , zbyt wyrozumiała . Mój mąż już zawsze mi to </em>zarzucał.&#8221; Jej prośba o to ,żeby być bardziej surową , to jest szczególnie w takich wypowiedziach widoczne<em> : „ Nie lubię w sobie tego , że nie potrafię postawić na swoim!&#8221; </em></p>
<p>Bardzo wyraźnie rzuca się tu w oczy ta jej właściwość , poświęcenia się dla tych , którzy blisko przy niej stoją  i przy tym zapomnieć o samej sobie :<em> „Jestem człowiekiem , który bardzo dużo  do siebie bierze . Nie pozwoliłabym nigdy mu upaść NIGDY&#8230;.Wszyscy mi mówią E. jest  wspaniałym człowiekiem , jest zawsze kiedy mamy jakiś problem , nie stawia się .</em>&#8221; Ona nie stawia się nawet wtedy kiedy inni się w  walce o pochlebstwo lub pociechę się przystawiają , ona nie , ona pozostaje poza tym. Bardzo dobitnie widzę to przez takie zdania <em>jak: „ Mam coś przeciwko temu , że jestem chora , później mam wrażenie ,że nie mogę funkcjonować</em>!&#8221; Ona po prostu nie może sobie na to pozwolić , żeby zachorować , dlatego , że przez to nie  potrafi<em> funkcjonować  </em>dla innych . Nie ma żadnej innej możliwości , tzn. tutaj nie pomóc albo się o kogoś troszczyć , tzn.: „funkcjonować.&#8221;</p>
<p>Ta funkcja musi być zagwarantowana .</p>
<p>Ona całe życie opiekowała się : <em>„starszymi ludźmi &#8230;teściem&#8230;matką..synem&#8230;.mężem&#8221;.</em>Chociaż jej siostra była zdania , że to było :<em>,,osrane życie&#8221; , </em>nie odczuwa ona jednak tego z takim uzasadnieniem , że ona to „<em>musiałam  przyjąć , nie mogłam  wyjść z roli &#8230;taki był mój los, przeznaczenie &#8221;. </em>Tu wiedziałem ,że musi być jakiś środek,lek , który także podobne uczucie pokazuje . Zastanawiam się kto bądź co się tak czuje : ktoś musi to przyjąć , takie jest jego przeznaczenie , osrane życie , musi się tylko funkcjonować . I kiedy się tego nie potrafi , jest się chorym.  Gdzie myślałem , staje się coś / ktoś  po przez zaburzenie funkcjonowania  chory, kiedy musi przyjąć swoją sytuację , i postrzegać ją  jako swój  los , przeznaczenie i z tego nie wychodzi. Znałem te uczucia  z moich innych przypadków , które tymi lekami doskonale były leczone  i za pomocą  Repertoriums  to też by mi to potwierdzało.<br />
Komórki powinny funkcjonować . Kiedy mutuje się jakaś komórka , nie podąża poprawnie swojej funkcji , ciało jest poza kontrolą i człowiek  staje się chory. Ktoś  , kto ma chore komórki , które się choro  rozmnażają ,  rozwija się uczucie , które jest bardzo do tej  pacjentki podobne. Czuje się podległa swojemu przeznaczeniu , losowi , nie potrafi poprawnie funkcjonowa , pozostaje mu tylko to przyjąć:<em> „Trzeba to co nas dotyka po prostu przyjąć , ponieważ inaczej nie można i nie chce się &#8230;to co przynosi mi życie muszę to tak wziąć i wyciągnąć z niego to co </em>najlepsze.&#8221;</p>
<p>Już jako dziecko pacjentka musiała trzymać porządek:<em> „ jak byłam dzieckiem musiał panować porządek.</em>&#8221; W chorym na raka ciele brak jest wszelkiego porządku , nie ma kontroli, ciało, pomnaża zdrowe komórki , próbują one  uchronić te kontrolę , ale nie mogą tego zrobić, pomnażają  sie niekontrolowanie , jest coraz więcej chorych komórek i wszystko jest poza kontrolą . Chory na raka organizm próbuje ochronić te kontrole , ale to wali się . Uczucie uchronienia tej kontroli , trzymania wszystkiego pod kontrolą,  jest wg.Sankaran znakiem na Krebsmiasmas. Denerwuje ją jej żołądek, ona chciałaby temu podołać, znowu móc mieć nad tym kontrolę. Chociaż jest zdyscyplinowana , wyklucza to , że nie da rady uzyskać nad tym kontroli . Potem czuje się bezradna. Uczucie tej bezradności jest też  charakterystyczne dla tych chorych na raka.</p>
<p>Częściej już zaobserwowałem , że ludzie , dla których  Carc jest bardzo dobry i długotrwale pomaga ,ci ludzie zawsze się w pełni poświęcali dla innych , robili wiele rzeczy dla innych , tych dal swoich „ukochanych&#8221; , nawet jak ci nie zawsze ich  dobrze traktowali . Oni sami siebie nie zauważali , dopóki ich ciało  nie załatwiło tego za nich (rak)&#8230;.jeśli oni sami nie potrafili tego zmienić.</p>
<p>Inne symptomy Carca , które okazują pacjenci : źle sypiają , budzą się około 4 h w nocy, dolegliwości z powodu śmierci ukochanych osób , miłość do natury ( morze &amp; góry), obawa przed burzą , katar sienny , migrena , Naevi , pulsujące bóle głowy z prawej strony , ogólnie &#8211; strona- prawa , macicy myome , narzucanie swojej woli u dzieci ( „<em>matka zawsze surowo mnie wychowywała , nie byliśmy bici . Dyscyplina  była dla mojej matki najważniejsza &#8230;żadnych zabaw, to co było powiedziane musieliśmy zrobić , ona o tym rozporządzała.&#8221; )</em> .Fakt , że w dzieciństwie miała TBC i<em> „leżałam 2 lata w </em>łóżku &#8221; , tak jak to ,że<em> „nigdy naprawdę zdrowa , zawsze angina , przeziębienie &#8221;</em>  miała , utwierdziło mnie to w wybraniu leku.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Hierarchia / Repertorisation </span></strong></p>
<table style="width: 561px; height: 483px;" border="0" cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td valign="top" width="216"></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36"><strong>1</strong></p>
<p><strong>carc.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>2</strong></p>
<p><strong>puls.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>3</strong></p>
<p><strong>phos</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>4</strong></p>
<p><strong>med.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>5</strong></p>
<p><strong>lyc</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>6</strong></p>
<p><strong>sep.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>7</strong></p>
<p><strong>ph-ac.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>8</strong></p>
<p><strong>tarent.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>9</strong></p>
<p><strong>ign.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>10</strong></p>
<p><strong>merc.</strong></td>
<td valign="top" width="33"><strong>11</strong></p>
<p><strong>nat-m.</strong></td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36"><strong>1018</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>594</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>579</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>520</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>509</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>509</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>498</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>482</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>477</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>470</strong></td>
<td valign="top" width="33"><strong>462</strong></td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>1.Usposobienie -Współczucie,litość</strong></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">2</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>2.Usposobienie &#8211; współczucie , litość &#8211; zwierzęta </strong></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">1</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>3.Usposobienie &#8211; uległość</strong></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">1</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>4.Żołądek &#8211; mdłości &#8211; ciągłe</strong></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">1</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>5.Żołądek &#8211; mdłości &#8211; jedzenie &#8211; po </strong></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="33">2</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>6.Odbytnica &#8211; Diarrhore &#8211; owoce &#8211; pogorszenie</strong></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">&#8211;</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>7.Ogólnie &#8211; potrawy i napoje &#8211; owoce &#8211; pogorszenie</strong></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="33">&#8211;</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>8.Plecy &#8211; skrzywienie kręgosłupa</strong></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="33">&#8211;</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>9.Usposobienie &#8211; czytanie &#8211; pożądanie </strong></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">&#8211;</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>10.Sen &#8211; bezsenność &#8211; nocą &#8211; północ &#8211; nac</strong></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">&#8211;</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;"><br />
Przepis </span></strong> : Carcinosinum C200 ( Helios) 2 Globuli.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Follow up</span></strong> &#8211; 07.12.05</p>
<p>Po Carc 200 &#8211; pierwsze 10 dni dużo bólów głowy , potem miałam , proszę nie śmiać , jak jakiś nagły przypływ energii , robiłam rzeczy , które przesuwałam na później , potem muszę sobie powiedzieć , także odpowiednio do nastroju , mogłam też lepiej spać , to nie są żadne wielki sukcesy (?!) , ale jest pewna poprawa. Żołądek też troszkę się uspokoił . Uczucie mdłości się zmniejszyło , a więc bardzo uspokoiło , do czasu aż przyszło to głupie przeziębienie ( ! CUDOWNIE:). Ze wszystkich stron słyszałam o depresjach jesiennych , ja nic o tym sama nie wiedziałam , jeżeli chodzi o nastrój szło mi naprawdę dobrze , wielką rolę grają tu problemy żołądkowe , to że ich jest mniej jest wielkim sukcesem.</p>
<p>Nigdy nie śniłam , teraz śnię o takich pogmatwanych rzeczach , nie mogę , ale powiedzieć . Wiedziałam , że śniłam , po obudzeniu się nie mogłam tego stwierdzić . Jeden sen pamiętam jeszcze : śniłam o wieloletnim przyjacielu , śniło mi się , że się z nim bardzo kłóciłam , to była gdzieś jakaś  ciemna scena , mieliśmy sprzeczkę , nie wiedziałam o co , on mnie tam zostawił w tej atmosferze ( <em>ona śni ,że się kłóci , czyli o tym czego przez całe życie unikała! Carc bardzo niechętnie się kłócą)&#8230;</em> było źle , jesteśmy 30 lat przyjaciółmi , nigdy nie było kłótni . Byłam sama w tej scenerii .Bałam się ( <em>ona będzie jeszcze inne dawki leki potrzebować , ta sprawa nie jest skończona ) , </em>było ciemno i strasznie , dziwnie. Nie kłócę się z kimś chętnie. Odczucie : Utrata : straciłaś przyjaciela + strach przez tą scenerię . W moich oczach był to absurdalny sen ( <em>nie w moim śnie &#8211; rozmawia się , postuluje za swoim snem . Różnice w poglądach powstają kiedy ludzie odpowiadają za swoje zdanie , są za czymś o czym są przekonani . To nie jest tak ,że  się oni poświęcają  , lecz żądają i wymagają czegoś ! To jest dla mnie pierwszy krok do całkowitego uzdrowienia .)</em></p>
<p><strong>Usposobienie : </strong>Bardzo nie chętnie się kłócę , tylko w konieczności , nigdy nie kłóciłabym się ( Carc) , nigdy bym do tego nie dopuściła . Bronię reprezentuję swoje zdanie .Krótko kłóciłam się z moją przyjaciółką , ona wychwala ,traktuje entuzjastycznie  Putina . Nie rozumiem jak można być tak krótkowzrocznym , człowieka takiego jak Putin wychwalać  i uważać to co on robi za słuszne i dobre. Myślę ,że ona jest inteligentna , ona musi umieć to rozpoznać. Człowiek jak Putin , KGB -wiec , rządzi krajem. Ja nie potrafię tego tolerować ( Caust.) . Interesuje się historią , wszystkim tym co się wydarzyło . Przy dyskusjach politycznych powstrzymuje się , ale czasem się może zdarzyć , że zabieram głos. Debatowałam z  moim mężem . Mieliśmy różne zdania i dyskutowaliśmy na ten temat. Jak byłam  młodsza , potrafiłam sobie wyobrazić siebie biorącą udział w marszu protestacyjnym ( Caust) , ale tego i tak nie robiła , troszczyłam się wtedy o rodzinę , ale gdybym była sama inaczej angażowałabym się politycznie i zawodowo . Demokracja jest dla mnie całkiem ważną stroną. Putin nie  jest demokratą . Byłam  dawniej jako dziennikarka w lewicowo ukierunkowanej gazecie ( Caust) . Już  zawsze byłam za lewicą , mąż za prawicą, chciał żebym na SPD głosowała . Potem się już tak nie angażowałam  , mój mąż wniósł dwójkę dzieci w małżeństwo , ja miałam wtedy całkiem inne problemy . Polityczne  i zawodowe sprawy zeszły na dalszy plan , mogę się jednak już denerwować ,kiedy widzę to do czego dochodzi w świecie. Trzeba się denerwować kiedy np. o Afrykę chodzi ( Caust ) . Z mojego małżeństwa nie było to takie dobitne , nie miałam co  do tego przeglądu , gdzie co się dzieje . Nigdy się praktycznie nie wstawiłam . Interesowałam się polityką , dałam sobą kierować  mężowi , on się bardzo tym interesował , mnie to właśnie również interesowało ( <em>Uległość , ona nie ma przekonania i bierze praktycznie udział w czymś politycznym , to chętnie bym przy Carc widział , co oczywiście nie jest żadnym musem ) .</em>To były tylko zainteresowania , zrobić nic nie zrobiłam .Zawsze czytałam wiadomości ? To robię jeszcze dziś . Czy szła by Pani w jakimś marszu (demonstracji) , gdyby była Pani młoda ? Tak . Więcej ? Nie.W innym razie ? Zmartwienie siostrą , ona złamała sobie przed 14-ma dniami ramię .Pojadę teraz na dwa tygodnie do niej i się nią zaopiekować ( współczucie ) . Tak to idzie mi dobrze.</p>
<p><strong>Wszystko : </strong>Mdłości się uspokoiły , minęły , czasem coś mi podchodzi , teraz jest , ale przy  20%. <em>( O 80% lepiej po jednej dawce !).</em>Odżywianie ?  Tak jak wcześniej ostrożnie , nieprzyswajalonść fruktozy . Nie próbowałam dużo . Nie jadłam owoców ? Zostawiłam . Nie jem żadnej porcji sałaty , wcześniej nie było to możliwe . Codziennie papaja . Teraz mogę też troszkę kartofli jeść , czosnek i pietruszkę , wiem ,że to dobrze znoszę , już zawsze tak było&#8230;.Mdłości  się po 14 -tu dniach poprawiają . Nie mam już od tego czasu więcej do czynienia , często w południe było mi niedobrze , teraz już prawie wcale !!!</p>
<p>Plecy : Mam problemy , bóle jak Ischias , lędźwie z prawej , ciągnie do nóg , skolioza , kiedy jest mokro albo zimno jest pogorszenie , albo kiedy długo stoję , siadanie i wstawanie z siadu &#8211; pogorszenie . W ostatnim czasie bóle były przy 8 &#8211; ce  . Męczyły mnie . Mam Arthrose w jednym palcu , ale teraz boli mnie palec przy zginaniu i z rana jest jak zesztywniały . W kciuku miałam już bóle , ale w palcu nie .</p>
<p>Bóle głowy : od karku z prawej przechodzi przez prawą stronę . Bóle są prawie każdego dnia. Czasem da się wytrzymać , czasem więcej . Jak mogłoby przyjść uczucie migreny jak wcześniej , brałam Paracetamol. Ból teraz przy 5 &#8211; ce.</p>
<p>Zachowanie przy spaniu się zmieniło : mogłam godzinę dłużej spać .Czasami śpię godzinę dłużej , wstaje i znowu mogę zasnąć . Co było wcześniej nie możliwe , jestem zawsze tym zachwycona.</p>
<p>01.12.05 ( 6 tygodni po Carc 200)  nagle , całkiem silne , złe bóle gardła ( trzy dni) , potem zaczyna się tez kaszel , potem zażyłam Schleimloeser  ( ACC600 &#8211; ASPEKTOL &#8230; rozpuścił się i już tak nie bolało ). Potem doszedł jeszcze katar do tego , miałam wrażenie ,że się tego nie pozbędę , on siedzi  w gardle ( krtań ) . Bóle w gardle przy kaszleniu , trochę bólu gardła , kiedy się kładę jest mi ciepło: skłonność do kaszlu . Ale nie czuje się chora . Potem bóle gardła mijają ,  to ciągnie . Kiedy się kładę  , zaczynam kaszleć . Przy kładzeniu się i ciepłu od łóżka pogorszenie ( potem kaszle od razu). Leci mi zimny pot po plecach. Uczucie kaszlu , wszystko jest  zapalone , zawsze chcę coś gorącego pić . Bóle gardła są nocą &#8211; pogorszenie , pali w gardle , ciepłe napoje przynoszą poprawę . Lek powinien podtrzymywać stan , bóle krzyża i przeziębienie usunąć.</p>
<p><strong>Przepis</strong> : Placebo</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Follow up </span></strong> &#8211; telefonicznie 12.12.05</p>
<p>Kaszel tam i tu , dziś jest ok , energia 5-6 . Znowu problemy żołądkowe, nie wiem dlaczego.<br />
Plecy : jestem zadowolona , dobrze mi idzie.<br />
Przepis : Czekać .</p>
<p>Follow up  &#8211; telefonicznie 20.12.05</p>
<p>17.12.05nie mam już więcej dolegliwości , wszystko się wyregulowało . Z żołądkiem jest znów ok , prawie mnie już nie obciąża. Bezsenność poprawiła się o 99% , plecy ok. Dobrze mi idzie , jestem teraz u mojej  siostry  i pomagam jej do czasu aż jej się poprawi.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Naprężenie :</span></strong></p>
<p>Do dzisiaj Pani  tej powodzi się dobrze , miała ona w maju i listopadzie 2006 podane dawki leku .z powodu przypadku pleców , od tego czasu wystarczyło jej to. Do czasu , aż się już więcej tak nie poświęca i roi też coś dla siebie samej. To jeszcze mała droga do tego dla niej. To robi już dużo mniej , ale &#8221;ciągle jeszcze &#8221; . To jest być może jej droga , żeby taką być i ona potrzebuje to żeby być kim ona powinna być . Każdy człowiek uczy się na swojej  chorobie swoje trudności , swoją drogę życiową  , swoje otoczenie i siebie samego lepiej  wyczuwać , zrozumieć i poznać. Nie otrzymałem od niej jednak żadnego zlecenia leczenia , żeby to zmienić . Cel jakim było podniesienie jakości życia , tak ,że „przyzwoity duch potrafi się temu żyjącemu , zdrowemu przyrządowi wolno dla naszego celu obsłużyć &#8221; ( Hahnemann , Organgon &amp; 9 ) , osiągnąłem . Ona może znów jeść rzeczy , których wcześniej nie mogła . Sen się dużo poprawił , i też  bóle pleców się zmniejszyły . Nie ma też żadnych przeziębień więcej , katar sienny spadło też. Ogólnie rzecz biorąc środek , lek ten był bardzo dobry  , szybko zadziałał i całkowicie pomógł . Może też się zdarzyć , że ona jeszcze kiedyś będzie potrzebowała Causticum , kiedy strona  poradzenia sobie z Carcinosinum nie podziała.</p>
<p>KONIEC  PRZYPADKU</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Problemy porodowe &#8211; Dolegliwości sercowe</title>
		<link>https://homeopaci.pl/homeopatyczne-przypadki/problemy-porodowe</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Dec 2007 22:49:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Homeopatyczne przypadki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://homeopaci.pl/2007/12/24/porodserce/</guid>

					<description><![CDATA[Dolegliwości serca w piątym miesiącu i trudności przy bólach porodowych Pani K. Oczekiwała 31 &#8211;<a class="moretag" href="https://homeopaci.pl/homeopatyczne-przypadki/problemy-porodowe"> Czytaj dalej&#8230;</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dolegliwości serca w piątym miesiącu i trudności przy bólach porodowych <span id="more-51"></span></p>
<p> Pani K. Oczekiwała 31 &#8211; go maja 2005 swojego 3 dziecka. Była już u mnie leczona, przed czterema laty, kiedy była w ciąży ze swoim pierwszym dzieckiem, z powodu problemów macicy. Wtedy opowiadała też, że brzuch twardy i bóle rozciągają się do dołu i że odczuwa uczucie jak by „ktoś na dół ciągnoł&#8221; w macicy. Poza tym skarżała się też na nieregularne kołatanie serca, które przysporzyło jej sporo strachu. Od tego czasu przepisany lek doprowadził w parę dni do zaniku obniżenia macicy z uciskiem na kość łonową i pęcherz.</p>
<p>  <!--more--> <strong></strong> </p>
<p>Teraz w piątym miesiącu występują znów podobne symptomy i także tym razem spowodował ten sam lek szybką poprawę. Jej rodzina martwiła się bardzo o nią i dziecko, dlatego też pacjentka została na parę dni na obserwacji w szpitalu. Kołatanie serca też przeszło i obniżenie szyjki macicy także przeszło na dalszy plan. W szpitalu nie został stwierdzony żaden patologiczny wynik i została&nbsp; ona znów wypisana.</p>
<p> 14 -go listopada 2005 znów do mnie zadzwoniła i powiedziała, że nie może dłużej czekać. Termin porodu był wyznaczony na 31 października i ona miała wrażenie, że dziecko nie chcę przyjść na świat. Ona nie może sobie sama wyobrazić, że potrafiłoby ono z niej wyjść. Pacjentka byłaby będzie bliska załamaniu nerwowemu. Od wczoraj tylko płakała. Wcześniej sprzątała codziennie cały swój dom, dużo się ruszała, żeby też dziecko było w ciągłym ruchu. Tylko nagle czuje się ona całkiem inaczej. Jej mąż powiedział, że ona jest taką prawdziwą beksą i stała się „przywiązana&#8221; jak dziecko.</p>
<p> Nad podstawie takiego opisu sytuacji przepisałem jej jedną dawkę odpowiedniego leku. Następnego dnia pacjentka ta opowiadała, że się jej stan duchowy polepszył. Chciałaby chętnie &#8211; jak planowała &#8211; urodzić u siebie&nbsp; w domu. Jeżeli jednak dziecko nie przychodzi na świat, musi rodzić w szpitalu, gdzie jej poród może zostać wywołany, czego jednak sama by nie chciała.&nbsp; Po południu ponownie zadzwoniła, dlatego, że bóle porodowe od godziny ustały i ona jak i położna się z tego powodu niepokoją. Po trzeciej dawce leku, jak opowiadała szczęśliwa&nbsp; pacjentka następnego dnia, przyszedł jej syn na świat. Poród przebiegł bez komplikacji, zarówno pacjentka jak i jej synek czują się dobrze</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Katar sienny i astma</title>
		<link>https://homeopaci.pl/homeopatyczne-przypadki/katar-sienny-astma</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Dec 2007 22:39:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Homeopatyczne przypadki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://homeopaci.pl/2007/12/24/katarsiennyastma/</guid>

					<description><![CDATA[Jego oczy były też silnie podrażnione, swędziały, paliły i łzawiły. Spojówki spuchły, a nawet cała<a class="moretag" href="https://homeopaci.pl/homeopatyczne-przypadki/katar-sienny-astma"> Czytaj dalej&#8230;</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jego oczy były też silnie podrażnione, swędziały, paliły i łzawiły. Spojówki spuchły, a nawet cała twarz. Nos był ciągle zapchany. Rzadko kichał. Zażywał on już zapobiegawczo dwa leki Antyhystaminika i Kortison.<span id="more-50"></span></p>
<p> Piotrek nie urósł dużo i był opóźniony w rozwoju cielesnym i socjalnym. Wyglądał na 12 letniego chłopca i miał okrągłą, dziecięcą twarz. Szukał bliskość młodszych dzieci i był u nich jak i u dorosłych bardzo lubiany. Jego wymarzonym zawodem, był zawód kucharza. Wskutek tego musiałby wyznać, że od paru lat dostaje sporadycznie wysypkę na skórze na obu rękach, a także na ramieniu. Maście z kortyzonem pozostały bez znaczącego działania.</p>
<p> Piotrek otrzymał jedną dawkę Caleium Carbonicum C200. Parę dni później wysypka na skórze pogorszyła się. Po tygodniu doszło jeszcze swędzenie i łzawienie oczu, to trwało około tygodnia. W następnym tygodniu wyleczyła się powoli wysypka na skórze. Odtąd skóra jest nieskazitelna.</p>
<p> Dalszy przebieg: <br /> W kolejnym sezonie pylenia znów doszło do swędzenia oczu i nocnych kaszli i raz doszło do duszności na zajęciach sportowych w szkole. Dolegliwości trwały krótko, były mniej intensywne i zażył pojedyncze dawki&nbsp; Calcium carbonicum C12 . Kortyzon już nie był konieczny.</p>
<p> W następnych miesiącach zrobił krok na przód w swoim rozwoju. Wyrósł i stracił swój dziecinny wygląd; jego rodzice zaczęli odczuwać z jego strony oznaki okresu dojrzewania. Jego koledzy szkolni zaczęli go bardziej akceptować i mniej mu dokuczali. Dlatego też po raz pierwszy wszedł on w kontakty z rówieśnikami. W międzyczasie musiał zażyć raz jeszcze środek homeopatyczny z powodu infekcji grypowej.</p>
<p> Dolegliwości alergiczne nie wystąpiły jak dotąd już więcej. Piotrek porzucił swoje&nbsp; marzenie zostania w przyszłości&nbsp; kucharzem. Jedzenie nie było już dla niego tematem głównym. Wystąpiły inne zainteresowania.</p>
<p> Ten przykład pokazuje, że czasami jest wymagany ten sam homeopatyczne lek w nagłych jak i przewlekłych przypadkach. Jednak dużo pacjentów wymaga zastosowania przy leczeniu o silnych alergicznych dolegliwości innego leku.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Carcinosinum Kłopoty żołądkowe Bóle pleców</title>
		<link>https://homeopaci.pl/homeopatyczne-przypadki/carcinosinum-k%C5%82opoty-%C5%BCo%C5%82%C4%85dkowe-b%C3%B3le-plec%C3%B3w</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Nov 2007 00:50:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Homeopatyczne przypadki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://homeopata.homeopaci.pl/2007/11/24/carcinosinum-ksopoty-iospdkowe-bplec/</guid>

					<description><![CDATA[Kobieta 69, nie przyswajalność artykułów spożywczych &#8211; 17.10.05 Pacjentka przychodzi z powodu kłopotów żołądkowych. Spontaniczna<a class="moretag" href="https://homeopaci.pl/homeopatyczne-przypadki/carcinosinum-k%C5%82opoty-%C5%BCo%C5%82%C4%85dkowe-b%C3%B3le-plec%C3%B3w"> Czytaj dalej&#8230;</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kobieta 69, nie przyswajalność artykułów spożywczych &#8211; 17.10.05</p>
<p><em>Pacjentka przychodzi z powodu kłopotów żołądkowych.<span id="more-900"></span></p>
<p> </em> <span style="text-decoration: underline;">Spontaniczna relacja:<br /> </span>Przed 6 tygodniami miałam operację woreczka żółciowego , myślało się ,że dolegliwości przejdą , tak jednak nie było. Nie przyswajalność fruktozy . Przed 2 laty choroba wrzodowa , wróciła z powrotem , ale się&nbsp; całkiem skończyła , po ostatnim odbiciu żołądka , przez&nbsp; to powstało zwężenie naczyń krwionośnych &#8211; stenosis , jedzenie tamuje się . To sprawia mi wielki problemy , jem płatki owsiane , nic surowego , żadnych warzyw , owoców też nie przyjmuje . Kiedy&nbsp; jem coś&nbsp; ciężkostrawnego , jest mi później trzy dni źle , czuje się potem tak długo źle dopóki nie zrobię sobie&nbsp;&nbsp;&nbsp; wymyślonej przez siebie diety &#8230; to jest najgorsze. Problemy żołądkowe miałam już od zawsze odkąd tylko pamiętam.</p>
<p> Alergia : alergie na pyłki miałam już w przedszkolu .Później występowała też bardzo często alergia na mięso .Owoce : brzoskwinie , truskawki są dla mnie najgorsze . Nie mogę też jeść jabłek , żadnych owoców , ponieważ mam&nbsp; Penicillinallallergie.</p>
<p> Kiedy do tego dochodzi , mam złą Skoliose , przez to też ogromne bóle , łykam tylko tabletki przeciwbólowe. Mam zawsze bóle , poza tym jak leże spokojnie w ciepłym łóżku</p>
<p> Bóle głowy : jako młoda kobieta miałam silną migrenę , teraz to się poprawiło , teraz mam tylko bóle głowy</p>
<p> Leki : B Blocker ( trochę dolegliwości sercowych , nie są tak rażące) , Ginko i głóg . To jest to co mnie teraz obciąża , inne rzeczy leżą już od dawna : operacje : w wieku 18 lat usunięte migdały . Wyrostek robaczkowy&nbsp; w wieku 24 lat , w wieku 40 usunięcie macicy , 10 lat później usunięcie jajników.</p>
<p> Operacja ręki :&nbsp; Arthrose , bezboleśnie , w końcu Halux przy lewej&nbsp; stopie , teraz operacja woreczka żółciowego.<strong><br /></strong><span style="text-decoration: underline;"><strong> <br /> </strong></span><strong>Żołądek : </strong>Najgorsze :zawsze mdli mnie kiedy rano wstaje ,z musli źle , mogę jeść tylko zupę , potem jakoś idzie , w południe makaron , naleśniki , ale zawsze mdli mnie. Nie mogłam nic jeść , żołądek nie chciał nic nie jeść. Nie mogłam wyjść z przyjaciółmi czegoś zjeść . To jest obciążająca sytuacja. Potem są biegunki po cieście i owoce+żołądek = bóle żołądka . Poza wodą i herbata nic nie idzie , sok jabłkowy niemożliwy. Dlatego też żyje przez to niezdrowo , nie przyjmuje tych składników , które potrzebuje. <strong></strong></p>
<p><strong>Mdłości</strong> : pogorszenie przy jedzeniu , ale kiedy nic nie jem , kiedy żołądek jest pusty to w międzyczasie też jest mdło . Odczucie ? Było już kiedyś państwu naprawdę niedobrze? Mam wrażenie dolegliwości serca . Przez to czuje się chora , muszę się położyć . Mam&nbsp;&nbsp; wrażenie ,że to wszystko podejdzie mi do góry i muszę zwymiotować , uczucie &#8211; jakbym miała tarkę w żołądku . Najpiękniejsze momenty są wtedy , gdy mój żołądek jest spokojny . Czasem jest jakbym chciała zwymiotować , ale nie mogę. Nie potrafię tego opisać . Najgorsze są te dolegliwości żołądka : es rumort&nbsp; ciągle w jelicie i bólach żołądkowych . Mdłości występują każdego dnia . Z jedzeniem jest gorzej rano i w południe. Przyjmowanie posiłków pogorszyło się. Dlaczego jest mdło? Przyjmowanie posiłków nie jest dla mnie najważniejsze , chętnie zjadłabym w towarzystwie , bez potrzeby mówienia im , że muszą zrobić dla mnie zupę.</p>
<p> <strong>Usposobienie : </strong>Najważniejsze jest dla mnie,że dobrze mi idzie , że moim dzieciom idzie też dobrze.<strong> </strong></p>
<p><strong>Rodzina : </strong>jest dla mnie najważniejsza : mam dwóch synów i jedną córkę . Mój mąż zmarł przed pięcioma laty , miał udar mózgu , był chory, miał Demenz , to był ciężki czas ( płacze)&nbsp; nie powinno się mnie teraz o to pytać , dlatego ,że było wtedy tak źle. Byłam w ciągłym pogotowiu.</p>
<p>  <!--more-->  </p>
<p><em></em><strong></p>
<p> Po prostu to funkcjonowało ! </strong>Nie myślało się po prostu tyle o sobie , to była wyjątkowa sytuacja. Mój mąż przez dwa lata wymagał stałej opieki i leżał w łóżku , jeszcze 5 lat wcześniej nie leżał w łóżku . Faktem jednak było to ,że był chory i miał ciągle ataki , to był ciężki okres czasu. Ja nie&nbsp; byłam wtedy ważna&nbsp; , wszystkiego spróbowaliśmy. To co było złe teraz&nbsp; wymazuje się z pamięci. Mnie to wszystko strasznie dotknęło . Nie idzie mi źle , nie uwierzą państwo , ale moje problemy żołądkowe sama sobie wymyśliłam , sama sobie z nimi poradzę ( mam przyjaciół , psa i dzieci ) . Nie&nbsp; mogłam się z tym uporem jak on zmarł . Nie mówię o tym , po pięciu latach&nbsp; ucina się zazwyczaj takie coś, w gronie znajomych tak jest. U mnie to nie wchodzi w rachubę . Nie chcę tego ,byliśmy 40 lat razem , to nie jest też tak ,że każdego dnia wyje. Małżeństwo ? Nasze małżeństwo trwało 40 lat , on był 20 lat starszy ode mnie . Ja nie porzuciłam mojej rodziny , mogło się zdarzyć co chciało.</p>
<p> <em>Najgorsze ? </em>Pytają mnie państwo o rzeczy , które mi się nie podobają . Mój syn był uzależniony od narkotyków , to było to najgorsze. Był 10 uzależniony , przeszliśmy przez piekło , od 8 lat jest czysty , zrobił maturę . To mnie zupełnie wyprowadziło z równowagi . Wróciłam znowu do zawodu . Inni nie chcieli go wspierać , to ja go zawsze wspierałam .Zawsze go uchroniłam przed najgorszym. Jestem człowiekiem , który bardzo dużo do siebie bierze. Nigdy nie pozwoliłabym mu upaść. NIGDY, mojego męża też nie . Stoję za nimi obojętnie co by się nie działo&#8230; Czasami myślę to głupota jak inni żyją ( towarzystwo łokci ) . Ale teraz myślę , opłacało się to .Jestem zadowolona . Zrobiłabym znowu tak samo . Lojalność wobec mojej rodziny . Nie potrafiłabym zostawić kogoś na lodzie kto do mnie należy.</p>
<p> <em><strong>Istota</strong>: </em>Optymistyczna , nie daje się powiesić , jestem lojalna , nie nadmuchuje smutku. Jak mam coś przeciwko temu ,że jestem chora to , to mam takie wrażenie ,że nie potrafię funkcjonować !Jestem czuła , dobroduszną&nbsp; matką. Wszyscy mówią E . jest wspaniałym człowiekiem, jest zawsze kiedy mamy jakieś problemy , ona nigdy nie wyczynia czegoś . Mam niewielu ale bardzo dobrych i długoletnich przyjaciół. Nie mogę mieć nieuczciwości , z tym ,źle sobie radzę . W&nbsp; innym&nbsp; razie dużo zrozumienia , czasami za dużo , za dużo zrozumienia , byłam liberalna w moim związku , być może byłaby ta surowość , ostrość&nbsp; wskazana , ale ja próbowałam zawsze wszystko przedyskutować .Miałam za dużo zrozumienia , potrafię każdemu współczuć , wejść w położenie innych , to jest może przesadne. Kiedy ktoś mi opowiada , że źle mu się powodzi czuje się od razu tak jakby to mnie także dotyczyło&nbsp;&nbsp; , to sprawia mi naprawdę ból . Potrzebowałabym więcej surowości , łokci i egoizmu . Jestem introwersyjna , siedzę w rogu&nbsp; i czytam . Często lubię mieć święty spokój .Czytam bardzo chętnie&nbsp; ( już jako dziecko ) . Czytam wszystko , beletrystykę , biografie , trywialne książki , trzymające w napięciu kryminały ,gazety . Czytam querbeet .</p>
<p> <em><strong>Opieka</strong>: </em>współczująca , współcierpiąca&nbsp; , zbyt wyrozumiała . To zawsze zarzucał mi mój mąż , że byłam za bardzo wyrozumiała , za miękka , dzieci potrzebowałby bardziej twardej ręki. Opiekowałam się wszystkimi starszymi ludźmi ( w rodzinie): teść ( rak) 2,5 roku . Potem moją matką dwa lata , potem moim synem 10 lat i później moim mężem 2 lata. Nigdy nie rozmyślałam nad tym. Moja siostra jest uważała , że miałam zasrane życie , ale ja to inaczej widzę. Musiała to tak wziąć , z takiej roli nie można tak po prostu wyjść , nie potrafiłam tych ludzi&nbsp; dokądkol<br />
wiek wypchnąć , to był los. To tak po prostu funkcjonowało , dawałam to co najlepsze , żyłam swoim życiem. Czasem myślałam , nie dam rady , ale później wstawałam i robiłam to dalej. Gdybym tak nie było , byłabym taka jak moja siostra : ona nie miała żadnych problemów , była pewna siebie , potrafiła postawić na swoim. Nie zrobiło to mnie twardym! Sprawiło to ,że stałam się cierpliwa , wyrozumiała. To co się nam przydarza po prostu przyjąć , dlatego , że nie potrafi i nie chcę&nbsp; się i tak tego zmienić . Ludzi , którym ufam , nie potrafię tak po prostu odepchnąć , a więc muszę ich przyjąć! Taką już mam naturę , to co przynosi życie muszę to tak brać i wyciągnąć z tego najlepsze. Trzeba po prostu własny los przyjmować. Wszystko zrobiłabym znowu tak , dlatego , że w innym razie byłoby to przeciw mojej naturze. Już zawsze miałam dużo litości i współczucia do chorych ludzi , zawsze tak było. Nigdy nie byłam wredna w stosunku do moich chorych . To przyjmowanie sprawiło , że stałam sie mądrzejsza. Nigdy nie potrafiłam postawić na swoim (=miękka). Musiałam sprzedać dom , to było ciężkie , brakuje mi łokci &#8211; rozpychania się łokciami.</p>
<p> Źle sypiam , budzę się między 4 i 5 &#8211; tą&nbsp; w południe i godzinę wieczorem . Moja matka mówiła, że&nbsp; zawsze miałam jakąś książkę pod ręką. Jestem zawsze chętnie pośród natury , bardzo lubię spacerować , kocham zwierzęta one ponad wszystko bardzo mi pomogły. Boję się burzy , bardzo nieprzyjemne. Spuszczałam rolety na dół jak była burza ( już jako dziecko) . Strach , kiedy ktoś z rodziny jest chory&#8230;.żyję na uboczu , potem miewam także w nocy niedobre uczucie. Nie lubię w sobie tego ,że nie potrafię postawić na swoim! Zawód? Pracuje w biurz, w firmie mojej córki ( firma sprzedaje prysznice).</p>
<p> <em>Najpiękniejsze</em> : narodziny dzieci , ślub z moim mężem .Potrafię płakać , normalnie nie tak szybko , ale kiedy się poruszy temat syna i męża to już bardzo szybko zaczynam płakać.</p>
<p> <em>Dzieciństwo : </em>byłam zwariowana na punkcie mojej matki , to było już bardzo współczujące. Matka miała ciężko , to był okres powojenny , musiała zabrać swoje dzieci , to było też tak, że kiedy z nią się coś działo , to było to jeszcze gorzej dla mnie , cierpiałam razem z nią , jeszcze więcej niż ona . Ze zwierzętami był zawsze temat , jak jakieś zwierzę&nbsp; było chore , o mój Boże, to jeszcze trzyma mnie w środku&#8230;Kiedy jakiś zwierzak zachorował , to ja też byłam chora , to mi też sprawiało taki ból , teg nie można opisać . U mnie to siedzi głębiej . To należy do mnie . Dzisiaj? Rodzina , przyjaciele , kiedy mój pies ma katar jest źle. Matka surowo mnie wychowywała , nie byliśmy bici.</p>
<p> Dyscyplina była dla mojej matki najważniejsza. <strong>Dzieci musiały funkcjonować. </strong>Nie było żadnych zabaw , to co nam było rozkazane musieliśmy wykonać , ona to określała , a my to robiliśmy.. nie chciałabym robić mojej&nbsp; matce wyrzutów , ona mieszkała u nas ostatnie 20 lat , 2 lata&nbsp; się nią opiekowałam.</p>
<p> Jak byłem dzieckiem , musiał panować porządek ( dlatego ,że moja matka pracowała) &#8230;.miałam TBC będąc dzieckiem , dwa lata byłam w łóżku, czytanie mnie uratowało , straciłam szkołę , było już bardzo źle . Leżałam z gorączką , strach mojej matki. Nigdy nie byłam naprawdę zdrowa , zawsze miałam anginę , przeziębienie . Stałam się wytrzymała dzięki tylu chorobom . Nie byłam do końca zdrowa: matka myślała ,że dlatego , że o 5 tygodni za wcześnie się urodziłam .Zawsze przeziębienie potem ta operacja migdałów .Potem migrena , powoli przechodzi z Beatblocker.<strong></p>
<p> Wszystko: </strong>&nbsp;Morze i góry zawsze dodawały mi energii . <em>Rodzina : </em>babcia przypadek udaru, dziadek bardzo wcześnie zmarł , ojciec na wojnie , po wojnie poszedł i nie mieliśmy ze sobą nigdy&nbsp; kontaktu , znikł , matka bardzo ciężko chora na serce , Lungenemphysem, osteoporoza . Nie reagowała na szczepionki. Potrawy chętnie : makaron , zacierki na mleku , pieczeń , warzywa już od zawsze bardzo chętnie , kapusta : czerwone i biała kapusta . Mięso nigdy nie specjalnie lubiłam.<br /> Ciśnienie 120/80 .Energia 7<strong></p>
<p> Bóle głowy :</strong>mam 3,4 razy w tygodniu ( wcześniej często , teraz mam raz w roku migrenę ). Mam bóle karku i ramion , cały&nbsp; krzyż mnie boli. Ból głowy : z prawej strony : od tyłu w kierunku czoła. Czasami ból ten powodu napięcie głowy : potem też na lewo , jak kółko w obręczy , które naciska na głowę. Pukanie , pulsowanie , pomaga&nbsp; gorąca butelka przy karku i głowie i przechylenie głowy&nbsp; na tył daje poprawę.<strong></p>
<p> Bóle pleców </strong>:tylko z prawej strony , bioder z prawej , przy wstawaniu z pozycji siedzącej ( z leżącej nie jest tak źle) przeszywający jak ukłucie przez stawy ciągnie się (do podudzia), rano przy chodzeniu (przez długi czas rankiem chodzę połamana i przekrzywiona ). Bóle pleców i bioder przy 8 &#8211; ce . Zbieganie , chodzenie jest ok, dopóki się poruszam jest w porządku ,ale , kiedy wracam do domu i siadam po tym poruszaniu się jest pogorszenie. Spokój jest zły po ruchu . Czasami mam też bóle krzyża. Naprężenie ramion i karku</p>
<p> <strong>Żołądek</strong>: mdłości ( mając wrażenie na wymioty) zawsze po jedzeniu , powstaje wrzód : przy 10-ce. Nie są to bóle , ale takie wrażenie &#8230;.ciężkie do zrozumienia. Makaron i ziemniaki są dla mnie ok. Ale cierpię jak coś innego bym zjadła. Owoce i warzywa przynoszą pogorszenie (3). Problemy żołądkowe&nbsp; znów&nbsp; gastryczne : typowe bóle żołądka , mdłości , czasem wymioty , bóle żołądkowe są&nbsp; spazmatyczne , najczęściej mnie pali i skurcze. Każdego dnia , zawsze z rana po śniadaniu &#8211; od dwóch lat już na pewno , ale ja wypieram to ze świadomości . Po owocach od dwóch lat ZAWSZE biegunka.<strong></p>
<p> Skóra :</strong>dużo plam wątrobianych<strong></p>
<p> Nos :</strong> mam katar sienny co roku odkąd skończyłam 5-ty rok życia. Łzawiące oczy , swędzenie , leci z nosa jak szalone : od lutego do maja :<strong>10</strong> .Oczy swędzą i palą , leci z nosa , wpływa do gardła , mam wrażenie jakby wszystko było spuchnięte . Cortison mi pomógł.</p>
<p> <strong> Żeńskie dolegliwości</strong>.: Mens była ok. Ciąże : nie było żadnych problemów , miałam trzy poronienia .Ciąże jamy brzusznej , 6 miesięc, dwa inne w pierwszych trzech miesiącach&#8230;..Nigdy nie byłam karmiona i ja też nie karmiłam &#8230;mając 40 lat miałam zapalenie oskrzeli , gorączkę .Za wcześnie urodziłam córkę i później nie miałam mleka <strong></p>
<p> Sen : </strong>śpię krótko ,idę o 23 spać i zasypiam od razu , ale muszę z dwa, trzy razy wyjść. Pomiędzy 4 i 5 -tą się budzę już od lat, nie idzie inaczej. Moja matka wiecznie brała tabletki nasenne. Ja ciągle byłam w pogotowiu , nigdy nie spałam głęboko , myślałam muszę usłyszeć telefon itd. , mój syn tak dużo się wydarzyło . Nigdy nie śmiałam się spać, tak bardzo lekko spać.<strong></p>
<p> Koniczyny.:</strong> przy zimnej i mokrej pogodzie boli wszędzie ręce, stopy, krzyż. Fussruecken, kciuk&nbsp; staje się grubszy i 4 razy boli, lód.<strong></p>
<p> Sny :</strong>wcześniej często śniłam ,że moja umiera , byłam całkowicie zrozpaczona . Ona była w białej sukni .Oddech urywa się , podnosi się do góry jak ona mojego męża &#8230;..</p>
<p> <em>Te </em>dolegliwości mnie denerwują ! To mnie mrowi ,&nbsp; muszę podołać wszystkim sprawą , czuć ,że muszę je załatwić , wtedy czuję się zadowolona . Żołądek sprawia ,że jestem wściekła , dlatego ,że muszę temu podołać , nie jestem przecież kimś którego wszystko od środka gryzie , jestem zdyscyplinowana , wykluczam , nie piję alkoholu , i mimo to nie daję rady. Odczucie? Mogłabym czymś o ści<br />
anę rzucić .Myślę , że kiedy się postaram , wszystko robię co mi się powie , to musi być przecież lepiej , musi się coś ruszyć i mimo wszystkich wysiłków i trudów nie udaje się . Czuje się potem bezsilna. Robię wszystko co możliwe i to nic nie pomaga ,<strong> nie</strong> <strong>mogę temu podołać. </strong>Straciłam kontrolę ? Tak to już jest.</p>
<p> Te dolegliwości&nbsp; mnie dołują .Odbierają&nbsp; mi moją jakość i radość z wychodzeniem z przyjaciółmi zrobić urlopu. Najgorsze ? Kiedy jestem z kimś razem i mam pełno problemów , to zabieram moim przyjaciołom radość z jakiegoś wyjazdu, podróży , to jest dla mnie jeszcze gorsze niż moje samopoczucie .Nie lubię takich sytuacji&nbsp; kiedy ciągle mnie pytają i ja muszę im opowiadać , o wszystkim co bym mogła mieć. Ja jestem zawszą tą , na którą&nbsp; musi się zwracać uwagę. Mam teatr o coś czego nie chcę. Przyjaciele ciągle mi dawali rady , których ja&nbsp; nie chciałam mieć. Patrzyłam na siebie? Rzadko , to nic by nie pomogło. Kryzys , teraz kiedy dobrze mi idzie, nie mogę temu podołać . Chodzi o moje samopoczucie . To z wychodzeniem to jest nieistotne. W ostatnich latach nie odważyłam się gdziekolwiek wychodzić , nie mogłam tego komuś wyrządzić&#8230;<em></p>
<p> Lek powinien : </em>nie musi wszystko zniknąć , kiedy tylko mi trochę lepiej idzie z trawieniem ,gdybym mogła trochę warzyw lub jabłek jeść&nbsp; , takie proste sprawy. To ,że moje&nbsp; wieczne bóle pleców trochę przejdą . Choć trochę ulgi. To jest tak , w innym razie jestem zadowolona . Stosunek do zwierząt . Kochane zwierzęta ( alergia na koty ) . Kwiaty &#8211; spory temat ( balkon z kwiatami i klomb warzywa już tak nie. Tulipany, bratki wszystko ). Kamienie? Je też kocham. Lubię je dotykać&#8230;.byłam grzeczna??</p>
<p> <strong><span style="text-decoration: underline;">Analiza&nbsp; </span></strong></p>
<p> Co jest tu do wyleczenia ? Mdłości ? Myślę , że w tym przypadku chodzi o coś głębszego. Kiedy państwo czytają to dalej , będą państwo&nbsp; widzieli. Myślę , że u lecząca&nbsp; się nie chodzi w pierwszej linii o płaszczyznę cielesną&nbsp; , tam było już i tak dużo „dookoła cięte &#8221; i „operowane &#8221; , i dlatego nie będzie lekko , żeby osiągnąć tą wolność od nas tych dolegliwości . Nie możemy oczekiwać ,że pani&nbsp; w wieku 68 lat znowu&nbsp; 30-letnią kobitą będzie ,&nbsp; ale ja klasyfikuje&nbsp; prognozę z dolegliwościami , z którymi do mnie przyszła&nbsp; ( mdłości , przyswajalność pokarmów spożywczych ) jako dobrą.<em></p>
<p> „Zawsze mdłości , żołądek nie chciał nic jeść .&#8221; „ Chętnie zjadłabym w towarzystwie bez potrzeby mówienia , musicie zrobić dla mnie zupę.&#8221;</em> Już tutaj ukazuje się&nbsp; moim zdaniem głębszy problem: ona sama nie jest dla siebie ważna ! Najgorsze w jej&nbsp; dolegliwościach&nbsp; ona tak to opisuje : „<em>Kiedy jestem z kimś razem i mam pełno problemów , to zabieram moim przyjaciołom radość z jakiegoś wyjazdu , podróży , to jest dla mnie prawie jeszcze gorsze niż moje samopoczucie .&#8221;</em>&nbsp; Nie chodzi tu o nią chociaż to ona ma te dolegliwości i nie potrafi się tą podróżą tak delektować i cieszyć , ten problem robi sobie samej , poprzez tą&nbsp; dłużną&nbsp; nieprzyjętą radość i , którą mógłby mieć ktoś inny , kto z nią podróżuje !</p>
<p> Dla innych sama ze wszystkiego rezygnuje : <em>„byłam ciągle w zastępstwie&#8230;ja nie byłam ważna&#8221;</em>, ona funkcjonuje tylko , jest tam tylko do funkcjonowania . Nigdy nie mówi o sobie samej, lecz ogólnie : <em>Nie podchodzi się do tego tak ,żeby o tym pomyśleć &#8230;po prostu się funkcjonuje .&#8221; </em>To jest tak jakby jej samej nie było tylko jakiś człowiek , który powinien pomóc i funkcjonować . Jej oddanie i poświęcenie zachodzi już tak daleko ,że była ona za bardzo wyrozumiała : <em>za dużo zrozumienia , byłam za liberalna w wychowaniu , może powinna być wskazana ostrość i surowość.&#8221;</em></p>
<p> Tej surowości jej brakuje . To pokazuje się&nbsp; już od jej dzieciństwa w powstającym współczuciu i ubolewaniu nad innymi i też specjalnie z zwierzętami : <em>„potrafię komuś współczuć , w kogoś położenie wejść , jest to może przesadne &#8230;matka &#8230;współcierpiałam&nbsp; z nią , jeszcze bardziej niż ona sama&#8230;Kiedy jakieś zwierzę zachorowało , to i ja byłam chora.</em>&#8221; Bardzo wyraźnie można to też zauważyć w zdaniach takich <em>jak: Kiedy ktoś mi opowiada ,że mu się źle powodzi , ja potem czuje się jakby to mnie też dotyczyło&#8230;Współczująca , współcierpiąca , zbyt wyrozumiała . Mój mąż już zawsze mi to </em>zarzucał.&#8221; Jej prośba o to ,żeby być bardziej surową , to jest szczególnie w takich wypowiedziach widoczne<em> : „ Nie lubię w sobie tego , że nie potrafię postawić na swoim!&#8221; </em></p>
<p> Bardzo wyraźnie rzuca się tu w oczy ta jej właściwość , poświęcenia się dla tych , którzy blisko przy niej stoją&nbsp; i przy tym zapomnieć o samej sobie :<em> „Jestem człowiekiem , który bardzo dużo&nbsp; do siebie bierze . Nie pozwoliłabym nigdy mu upaść NIGDY&#8230;.Wszyscy mi mówią E. jest&nbsp; wspaniałym człowiekiem , jest zawsze kiedy mamy jakiś problem , nie stawia się .</em>&#8221; Ona nie stawia się nawet wtedy kiedy inni się w&nbsp; walce o pochlebstwo lub pociechę się przystawiają , ona nie , ona pozostaje poza tym. Bardzo dobitnie widzę to przez takie zdania <em>jak: „ Mam coś przeciwko temu , że jestem chora , później mam wrażenie ,że nie mogę funkcjonować</em>!&#8221; Ona po prostu nie może sobie na to pozwolić , żeby zachorować , dlatego , że przez to nie&nbsp; potrafi<em> funkcjonować&nbsp; </em>dla innych . Nie ma żadnej innej możliwości , tzn. tutaj nie pomóc albo się o kogoś troszczyć , tzn.: „funkcjonować.&#8221;</p>
<p> Ta funkcja musi być zagwarantowana .</p>
<p> Ona całe życie opiekowała się : <em>„starszymi ludźmi &#8230;teściem&#8230;matką..synem&#8230;.mężem&#8221;.</em>Chociaż jej siostra była zdania , że to było :<em>,,osrane życie&#8221; , </em>nie odczuwa ona jednak tego z takim uzasadnieniem , że ona to „<em>musiałam&nbsp; przyjąć , nie mogłam&nbsp; wyjść z roli &#8230;taki był mój los, przeznaczenie &#8221;. </em>Tu wiedziałem ,że musi być jakiś środek,lek , który także podobne uczucie pokazuje . Zastanawiam się kto bądź co się tak czuje : ktoś musi to przyjąć , takie jest jego przeznaczenie , osrane życie , musi się tylko funkcjonować . I kiedy się tego nie potrafi , jest się chorym.&nbsp; Gdzie myślałem , staje się coś / ktoś&nbsp; po przez zaburzenie funkcjonowania&nbsp; chory, kiedy musi przyjąć swoją sytuację , i postrzegać ją&nbsp; jako swój&nbsp; los , przeznaczenie i z tego nie wychodzi. Znałem te uczucia&nbsp; z moich innych przypadków , które tymi lekami doskonale były leczone&nbsp; i za pomocą&nbsp; Repertoriums&nbsp; to też by mi to potwierdzało.<br /> Komórki powinny funkcjonować . Kiedy mutuje się jakaś komórka , nie podąża poprawnie swojej funkcji , ciało jest poza kontrolą i człowiek&nbsp; staje się chory. Ktoś&nbsp; , kto ma chore komórki , które się choro&nbsp; rozmnażają ,&nbsp; rozwija się uczucie , które jest bardzo do tej&nbsp; pacjentki podobne. Czuje się podległa swojemu przeznaczeniu , losowi , nie potrafi poprawnie funkcjonowa , pozostaje mu tylko to przyjąć:<em> „Trzeba to co nas dotyka po prostu przyjąć , ponieważ inaczej nie można i nie chce się &#8230;to co przynosi mi życie muszę to tak wziąć i wyciągnąć z niego to co </em>najlepsze.&#8221;</p>
<p> Już jako dziecko pacjentka musiała trzymać porządek:<em> „ jak byłam dzieckiem musiał panować porządek.</em>&#8221; W chorym na raka ciele brak jest wszelkiego porządku , nie ma kontroli, ciało, pomnaża zdrowe komórki , próbują one&nbsp; uchronić te kontrolę , ale nie mogą tego zrobić, pomnażają&nbsp; sie niekontrolowanie , jest coraz więcej chorych komórek i wszystko jest poza kontrolą .<br />
Chory na raka organizm próbuje ochronić te kontrole , ale to wali się . Uczucie uchronienia tej kontroli , trzymania wszystkiego pod kontrolą,&nbsp; jest wg.Sankaran znakiem na Krebsmiasmas. Denerwuje ją jej żołądek, ona chciałaby temu podołać, znowu móc mieć nad tym kontrolę. Chociaż jest zdyscyplinowana , wyklucza to , że nie da rady uzyskać nad tym kontroli . Potem czuje się bezradna. Uczucie tej bezradności jest też&nbsp; charakterystyczne dla tych chorych na raka.</p>
<p> Częściej już zaobserwowałem , że ludzie , dla których&nbsp; Carc jest bardzo dobry i długotrwale pomaga ,ci ludzie zawsze się w pełni poświęcali dla innych , robili wiele rzeczy dla innych , tych dal swoich „ukochanych&#8221; , nawet jak ci nie zawsze ich&nbsp; dobrze traktowali . Oni sami siebie nie zauważali , dopóki ich ciało&nbsp; nie załatwiło tego za nich (rak)&#8230;.jeśli oni sami nie potrafili tego zmienić.</p>
<p> Inne symptomy Carca , które okazują pacjenci : źle sypiają , budzą się około 4 h w nocy, dolegliwości z powodu śmierci ukochanych osób , miłość do natury ( morze &amp; góry), obawa przed burzą , katar sienny , migrena , Naevi , pulsujące bóle głowy z prawej strony , ogólnie &#8211; strona- prawa , macicy myome , narzucanie swojej woli u dzieci ( „<em>matka zawsze surowo mnie wychowywała , nie byliśmy bici . Dyscyplina&nbsp; była dla mojej matki najważniejsza &#8230;żadnych zabaw, to co było powiedziane musieliśmy zrobić , ona o tym rozporządzała.&#8221; )</em> .Fakt , że w dzieciństwie miała TBC i<em> „leżałam 2 lata w </em>łóżku &#8221; , tak jak to ,że<em> „nigdy naprawdę zdrowa , zawsze angina , przeziębienie &#8221;</em>&nbsp; miała , utwierdziło mnie to w wybraniu leku.&nbsp; </p>
<p> <strong><span style="text-decoration: underline;">Hierarchia / Repertorisation </span></strong></p>
<table style="width: 561px; height: 483px;" border="0" cellpadding="0" cellspacing="0">
<tbody>
<tr>
<td valign="top" width="216">&nbsp;</td>
<td valign="top" width="36">&nbsp;</td>
<td valign="top" width="36"><strong>1</strong></p>
<p> <strong>carc.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>2</strong></p>
<p> <strong>puls.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>3</strong></p>
<p> <strong>phos</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>4</strong></p>
<p> <strong>med.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>5</strong></p>
<p> <strong>lyc</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>6</strong></p>
<p> <strong>sep.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>7</strong></p>
<p> <strong>ph-ac.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>8</strong></p>
<p> <strong>tarent.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>9</strong></p>
<p> <strong>ign.</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>10</strong></p>
<p> <strong>merc.</strong></td>
<td valign="top" width="33"><strong>11</strong></p>
<p> <strong>nat-m.</strong></td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216">&nbsp;</td>
<td valign="top" width="36">&nbsp;</td>
<td valign="top" width="36"><strong>1018</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>594</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>579</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>520</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>509</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>509</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>498</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>482</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>477</strong></td>
<td valign="top" width="36"><strong>470</strong></td>
<td valign="top" width="33"><strong>462</strong></td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>1.Usposobienie -Współczucie,litość</strong></td>
<td valign="top" width="36">&nbsp;</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">2</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>2.Usposobienie &#8211; współczucie , litość &#8211; zwierzęta </strong></td>
<td valign="top" width="36">&nbsp;</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">1</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>3.Usposobienie &#8211; uległość</strong></td>
<td valign="top" width="36">&nbsp;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">1</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>4.Żołądek &#8211; mdłości &#8211; ciągłe</strong></td>
<td valign="top" width="36">&nbsp;</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">1</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>5.Żołądek &#8211; mdłości &#8211; jedzenie &#8211; po </strong></td>
<td valign="top" width="36">&nbsp;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="33">2</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>6.Odbytnica &#8211; Diarrhore &#8211; owoce &#8211; pogorszenie</strong></td>
<td valign="top" width="36">&nbsp;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">&#8211;</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>7.Ogólnie &#8211; potrawy i napoje &#8211; owoce &#8211; pogorszenie</strong></td>
<td valign="top" width="36">&nbsp;</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="33">&#8211;</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>8.Plecy &#8211; skrzywienie kręgosłupa</strong></td>
<td valign="top" width="36">&nbsp;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">3</td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">2</td>
<td valign="top" width="33">&#8211;</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>9.Usposobienie &#8211; czytanie &#8211; pożądanie </strong></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</
td> </p>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">&#8211;</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="216"><strong>10.Sen &#8211; bezsenność &#8211; nocą &#8211; północ &#8211; nac</strong></td>
<td valign="top" width="36"></td>
<td valign="top" width="36">1</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="36">&#8211;</td>
<td valign="top" width="33">&#8211;</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p> <strong><span style="text-decoration: underline;"><br /> Przepis </span></strong>&nbsp;: Carcinosinum C200 ( Helios) 2 Globuli.</p>
<p> <strong><span style="text-decoration: underline;">Follow up</span></strong> &#8211; 07.12.05</p>
<p> Po Carc 200 &#8211; pierwsze 10 dni dużo bólów głowy , potem miałam , proszę nie śmiać , jak jakiś nagły przypływ energii , robiłam rzeczy , które przesuwałam na później , potem muszę sobie powiedzieć , także odpowiednio do nastroju , mogłam też lepiej spać , to nie są żadne wielki sukcesy (?!) , ale jest pewna poprawa. Żołądek też troszkę się uspokoił . Uczucie mdłości się zmniejszyło , a więc bardzo uspokoiło , do czasu aż przyszło to głupie przeziębienie ( ! CUDOWNIE:). Ze wszystkich stron słyszałam o depresjach jesiennych , ja nic o tym sama nie wiedziałam , jeżeli chodzi o nastrój szło mi naprawdę dobrze , wielką rolę grają tu problemy żołądkowe , to że ich jest mniej jest wielkim sukcesem.</p>
<p> Nigdy nie śniłam , teraz śnię o takich pogmatwanych rzeczach , nie mogę , ale powiedzieć . Wiedziałam , że śniłam , po obudzeniu się nie mogłam tego stwierdzić . Jeden sen pamiętam jeszcze : śniłam o wieloletnim przyjacielu , śniło mi się , że się z nim bardzo kłóciłam , to była gdzieś jakaś&nbsp; ciemna scena , mieliśmy sprzeczkę , nie wiedziałam o co , on mnie tam zostawił w tej atmosferze ( <em>ona śni ,że się kłóci , czyli o tym czego przez całe życie unikała! Carc bardzo niechętnie się kłócą)&#8230;</em> było źle , jesteśmy 30 lat przyjaciółmi , nigdy nie było kłótni . Byłam sama w tej scenerii .Bałam się ( <em>ona będzie jeszcze inne dawki leki potrzebować , ta sprawa nie jest skończona ) , </em>było ciemno i strasznie , dziwnie. Nie kłócę się z kimś chętnie. Odczucie : Utrata : straciłaś przyjaciela + strach przez tą scenerię . W moich oczach był to absurdalny sen ( <em>nie w moim śnie &#8211; rozmawia się , postuluje za swoim snem . Różnice w poglądach powstają kiedy ludzie odpowiadają za swoje zdanie , są za czymś o czym są przekonani . To nie jest tak ,że&nbsp; się oni poświęcają&nbsp; , lecz żądają i wymagają czegoś ! To jest dla mnie pierwszy krok do całkowitego uzdrowienia .)</em></p>
<p> <strong>Usposobienie : </strong>Bardzo nie chętnie się kłócę , tylko w konieczności , nigdy nie kłóciłabym się ( Carc) , nigdy bym do tego nie dopuściła . Bronię reprezentuję swoje zdanie .Krótko kłóciłam się z moją przyjaciółką , ona wychwala ,traktuje entuzjastycznie&nbsp; Putina . Nie rozumiem jak można być tak krótkowzrocznym , człowieka takiego jak Putin wychwalać&nbsp; i uważać to co on robi za słuszne i dobre. Myślę ,że ona jest inteligentna , ona musi umieć to rozpoznać. Człowiek jak Putin , KGB -wiec , rządzi krajem. Ja nie potrafię tego tolerować ( Caust.) . Interesuje się historią , wszystkim tym co się wydarzyło . Przy dyskusjach politycznych powstrzymuje się , ale czasem się może zdarzyć , że zabieram głos. Debatowałam z&nbsp; moim mężem . Mieliśmy różne zdania i dyskutowaliśmy na ten temat. Jak byłam&nbsp; młodsza , potrafiłam sobie wyobrazić siebie biorącą udział w marszu protestacyjnym ( Caust) , ale tego i tak nie robiła , troszczyłam się wtedy o rodzinę , ale gdybym była sama inaczej angażowałabym się politycznie i zawodowo . Demokracja jest dla mnie całkiem ważną stroną. Putin nie&nbsp; jest demokratą . Byłam&nbsp; dawniej jako dziennikarka w lewicowo ukierunkowanej gazecie ( Caust) . Już&nbsp; zawsze byłam za lewicą , mąż za prawicą, chciał żebym na SPD głosowała . Potem się już tak nie angażowałam&nbsp; , mój mąż wniósł dwójkę dzieci w małżeństwo , ja miałam wtedy całkiem inne problemy . Polityczne&nbsp; i zawodowe sprawy zeszły na dalszy plan , mogę się jednak już denerwować ,kiedy widzę to do czego dochodzi w świecie. Trzeba się denerwować kiedy np. o Afrykę chodzi ( Caust ) . Z mojego małżeństwa nie było to takie dobitne , nie miałam co&nbsp; do tego przeglądu , gdzie co się dzieje . Nigdy się praktycznie nie wstawiłam . Interesowałam się polityką , dałam sobą kierować&nbsp; mężowi , on się bardzo tym interesował , mnie to właśnie również interesowało ( <em>Uległość , ona nie ma przekonania i bierze praktycznie udział w czymś politycznym , to chętnie bym przy Carc widział , co oczywiście nie jest żadnym musem ) .</em>To były tylko zainteresowania , zrobić nic nie zrobiłam .Zawsze czytałam wiadomości ? To robię jeszcze dziś . Czy szła by Pani w jakimś marszu (demonstracji) , gdyby była Pani młoda ? Tak . Więcej ? Nie.W innym razie ? Zmartwienie siostrą , ona złamała sobie przed 14-ma dniami ramię .Pojadę teraz na dwa tygodnie do niej i się nią zaopiekować ( współczucie ) . Tak to idzie mi dobrze.</p>
<p> <strong>Wszystko : </strong>Mdłości się uspokoiły , minęły , czasem coś mi podchodzi , teraz jest , ale przy&nbsp; 20%. <em>( O 80% lepiej po jednej dawce !).</em>Odżywianie ?&nbsp; Tak jak wcześniej ostrożnie , nieprzyswajalonść fruktozy . Nie próbowałam dużo . Nie jadłam owoców ? Zostawiłam . Nie jem żadnej porcji sałaty , wcześniej nie było to możliwe . Codziennie papaja . Teraz mogę też troszkę kartofli jeść , czosnek i pietruszkę , wiem ,że to dobrze znoszę , już zawsze tak było&#8230;.Mdłości&nbsp; się po 14 -tu dniach poprawiają . Nie mam już od tego czasu więcej do czynienia , często w południe było mi niedobrze , teraz już prawie wcale !!!<strong></p>
<p> Plecy : </strong>Mam problemy , bóle jak Ischias , lędźwie z prawej , ciągnie do nóg , skolioza , kiedy jest mokro albo zimno jest pogorszenie , albo kiedy długo stoję , siadanie i wstawanie z siadu &#8211; pogorszenie . W ostatnim czasie bóle były przy 8 &#8211; ce&nbsp; . Męczyły mnie . Mam Arthrose w jednym palcu , ale teraz boli mnie palec przy zginaniu i z rana jest jak zesztywniały . W kciuku miałam już bóle , ale w palcu nie .<strong></p>
<p> Bóle głowy : </strong>od karku z prawej przechodzi przez prawą stronę . Bóle są prawie każdego dnia. Czasem da się wytrzymać , czasem więcej . Jak mogłoby przyjść uczucie migreny jak wcześniej , brałam Paracetamol. Ból teraz przy 5 &#8211; ce.</p>
<p> Zachowanie przy spaniu się zmieniło : mogłam godzinę dłużej spać .Czasami śpię godzinę dłużej , wstaje i znowu mogę zasnąć . Co było wcześniej nie możliwe , jestem zawsze tym zachwycona.</p>
<p> 01.12.05 ( 6 tygodni po Carc 200)&nbsp; nagle , całkiem silne , złe bóle gardła ( trzy dni) , potem zaczyna się tez kaszel , potem zażyłam Schleimloeser&nbsp; ( ACC600 &#8211; ASPEKTOL &#8230; rozpuścił się i już tak nie bolało ). Potem doszedł jeszcze katar do tego , miałam wrażenie ,że się tego nie pozbędę , on siedzi&nbsp; w gardle ( krtań ) . Bóle w gardle przy kaszleniu , trochę bólu gardła , kiedy się kładę jest mi ciepło: skłonność do kaszlu . Ale nie czuje się chora . Potem bóle gardła mijają ,&nbsp; to ciągnie . Kiedy się kładę&nbsp; , zaczynam kaszleć . Przy kładzeniu się i ciepłu od łóżka pogorszenie ( potem kaszle od razu). Leci mi zimny pot po plecach. Uczucie kaszlu , wszy<br />
stko jest&nbsp; zapalone , zawsze chcę coś gorącego pić . Bóle gardła są nocą &#8211; pogorszenie , pali w gardle , ciepłe napoje przynoszą poprawę . Lek powinien podtrzymywać stan , bóle krzyża i przeziębienie usunąć.</p>
<p> <strong>Przepis</strong> : Placebo</p>
<p> <strong><span style="text-decoration: underline;">Follow up </span></strong>&nbsp;&#8211; telefonicznie 12.12.05</p>
<p> Kaszel tam i tu , dziś jest ok , energia 5-6 . Znowu problemy żołądkowe, nie wiem dlaczego.<br /> Plecy : jestem zadowolona , dobrze mi idzie.<br /> Przepis : Czekać .<strong><span style="text-decoration: underline;"></p>
<p> Follow up </span></strong>&nbsp;&#8211; telefonicznie 20.12.05</p>
<p> 17.12.05nie mam już więcej dolegliwości , wszystko się wyregulowało . Z żołądkiem jest znów ok , prawie mnie już nie obciąża. Bezsenność poprawiła się o 99% , plecy ok. Dobrze mi idzie , jestem teraz u mojej&nbsp; siostry&nbsp; i pomagam jej do czasu aż jej się poprawi.</p>
<p> <strong><span style="text-decoration: underline;">Naprężenie :</span></strong> </p>
<p> Do dzisiaj Pani&nbsp; tej powodzi się dobrze , miała ona w maju i listopadzie 2006 podane dawki leku .z powodu przypadku pleców , od tego czasu wystarczyło jej to. Do czasu , aż się już więcej tak nie poświęca i roi też coś dla siebie samej. To jeszcze mała droga do tego dla niej. To robi już dużo mniej , ale &#8221;ciągle jeszcze &#8221; . To jest być może jej droga , żeby taką być i ona potrzebuje to żeby być kim ona powinna być . Każdy człowiek uczy się na swojej&nbsp; chorobie swoje trudności , swoją drogę życiową&nbsp; , swoje otoczenie i siebie samego lepiej&nbsp; wyczuwać , zrozumieć i poznać. Nie otrzymałem od niej jednak żadnego zlecenia leczenia , żeby to zmienić . Cel jakim było podniesienie jakości życia , tak ,że „przyzwoity duch potrafi się temu żyjącemu , zdrowemu przyrządowi wolno dla naszego celu obsłużyć &#8221; ( Hahnemann , Organgon &amp; 9 ) , osiągnąłem . Ona może znów jeść rzeczy , których wcześniej nie mogła . Sen się dużo poprawił , i też&nbsp; bóle pleców się zmniejszyły . Nie ma też żadnych przeziębień więcej , katar sienny spadło też. Ogólnie rzecz biorąc środek , lek ten był bardzo dobry&nbsp; , szybko zadziałał i całkowicie pomógł . Może też się zdarzyć , że ona jeszcze kiedyś będzie potrzebowała Causticum , kiedy strona&nbsp; poradzenia sobie z Carcinosinum nie podziała.</p>
<p> KONIEC&nbsp; PRZYPADKU</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tuberculina &#8211; zaburzenia snu, ADHS, agresja</title>
		<link>https://homeopaci.pl/homeopatyczne-przypadki/tubagresia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 May 2007 20:33:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Homeopatyczne przypadki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://homeopaci.pl/2007/05/28/tubagresia/</guid>

					<description><![CDATA[Chłopiec *20.07.1999 drugie dziecko zdrowych rodziców, matka matki chorowała na nadciśnienie, dziadek matki zmarł na<a class="moretag" href="https://homeopaci.pl/homeopatyczne-przypadki/tubagresia"> Czytaj dalej&#8230;</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Chłopiec *20.07.1999 drugie dziecko zdrowych rodziców, matka matki chorowała na nadciśnienie, dziadek matki zmarł na raka rdzenia kręgowego. <span id="more-25"></span></p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 16.02.2001:<br /> </span>Niezwykła ruchliwość dziecka zwróciła uwagę matki już podzcas ciąży, zwłaszcza w godzinach wieczornych &#8222;szalało&#8221; dziecko w jej brzuchu, zaraz po urodzeniu się (poród 10 dni przed terminem, siłami natury, bardzo szybki) zaistniały problemy ze spaniem, które do tej pory nie uległy poprawie: jeszcze nigdy nie zasnął w łóżeczku ani w wózku, w pierwszych miesiącach życia darł się przez całe noce i dnie, zasypiał tylko gdy był noszony, kołysany. Każda próba położenia go kończyła się natychmiastowym obudzeniem.</p>
<p> <!--more--> </p>
<p> Aktualnie matka kładzie się razem z nim a on obejmuje ją ściśle całym ciałem i trzymając jeden smoczek w ręce, drugi w buzi, przytulony jak by się czegoś bał &#8211; po prawie półtoragodzinnym leżeniu i wyraźnej niemożliwości zaśnięcia mimo zmęńczenia, zasypia jeśli matka w tym czasie odejdzie, nie śpi dłużej niż 30-60min, jeśli matka leży z nim dalej, śpi ok. 2-3 godzin. Potem gwałtownie budzi się z płaczem i cała prcedura z zasypianiem zaczyna się od początku.<br /> W okresie ząbkowania (zawsze wyrzynały się mu 4 zęby na raz) noce były jeszcze grosze, i matka nie mogła od niego odejść przez całą noc, gdyż natychmiast się budził i krzyczał.<br /> Wszelkie dotychczasowe próby terapii (zrówno jak i lekami homeopatycznymi: Cham, Bell, Puls, Rhus-t, Zinc, jak i herbatkami, czy też wg. schematów opracowanych przez psychologów) nie przyniosły do tychczas żadnych rezultatów.<br /> Następnym problemem jest jego nadmierna ruchliwość i agresywne zachowanie: cały czas w ruchu, w biegu (ma się wrażenie że nie umie powoli chodzić ani bawić się spokojnie tylko jedną zabawką, nawet gdy siedzi przy stole, każda część jego ciała jest w ruchu a ręce zajęte kilkoma rzeczami na raz. Gdy czegoś mu się zabrania, rzuca się na ziemię, albo ze złości wali głową o ścianę albo okno, czasami nawet bez dostrzegalnych powodów bije się w głowę, gryzie róg stołu, lub rzuca czym popadnie &#8211; popsuł już bardzo dużo rzeczy.<br /> Od listopada zmiany skórne na policzkach ( skóra szorstka, zaczerwieniona) i na grzbiecie lewej ręki &#8211; drapie się zwłaszcza podczas snu i po obudzeniu. Lewe jądro początkowe niestąpione &#8211; po terapii hormonalnej w wieku roku, aktualnie w mocznie.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Repertoryzacja:</span>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img decoding="async" class=" alignleft size-full wp-image-23" src="http://homeopata.homeopaci.pl/wp-content/uploads/2007/05/tub1.jpg" alt="tub1" title="tub1" align="left" border="0" height="180" hspace="5" vspace="5" width="228" /><br /> &#8211; bije z wściekłości<br /> &#8211; bije głową o ściane<br /> &#8211; rzuca przedmiotami<br /> &#8211; gryzie przedmioty<br /> &#8211; lęk nocą u dzieci<br /> &#8211; paniczny lęk przed samotnością<br /> &#8211; budzi się nagle jakby przerażony<br /> &#8211; potrzeba ruchu<br /> &#8211; ząbkowanie trudne<br /> Możliwe leki: Ars, Tub, Stram, Hyos, Bell, Cina </p>
<p> Przepisuje 05.03.2001 <strong>Tub bov c200</strong> 1x 3 granuli</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Analiza:<br /> </span>Problemy zaczeły się natychmiast po urodzeniu: jest to bardzo ważna wskazówka na to, iż chodzi tu o przypadek miazmatyczny. Bell już była przepisana i brakuje mi tu do przepisania (jak i u innych Solaceae: Hyos, Stram) fantazjowania, jeszcze większego strachu przede wszystkim przed duchami i ciemnością, jak i elementu exhibicjonizmu, rozbierania się lub masturbacji, jak znamy to od np. Hyos. Ars ma jednak za mało agresji w takim stanie i za dużo strachu dla mnie aby go przepisać w tej sytuacji.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja telefoniczna 13.03.2001<br /> </span>Matka jest zachwycona. Od 06.03 dziecko śpi! Co prawda musi się z nim położyć, ale zasypia natychmiast, w nocy budzi się raz ale zasypia bez problemu. Znikneła też swędząca wysypka z grzbietu lewej ręki.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacje między 14.03.01 &#8211; 02.04.01</span><br /> 14-go zachorował na zapalenie oskrzeli, któremu towarzyszyła wysoka przez pięć dni utrzymująca się gorączka. Badanie krwi wskazywało na etiologię wirusową. Powruciły zaburzenia snu i ekstremalnie agresywne zachowanie. Ponieważ zaburzenia te nie uległy po wyzdrowieniu wyszłem z założenia iż lek został w jakiś sposób zantydotowany. A wiec: 2 dawka: <strong>Tub bov c200</strong>29.03.01 </p>
<p>31.03.01 pojawiła się plamista nie swędząca wysypka na całym ciele, która znikneła w ciągu 2 dni, za to 02.04.01 chłopiec zachorował na opryszczkowe zapalenie jamy ustnej.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 11.04.01</span><br /> Zapalenie jamy ustnej ustąpiło bez terapii, zachowanie w ciągu dnia uelgło poprawie, ale &#8222;wisi&#8221; bardzo na mamie, wieczorem &#8222;pada&#8221; ze zmęczenia, budzi się 2-3 razy w ciągu nocy, krzyczy, uspokaja się i zasypia w ramionach matki. Od wczoraj nawrót wysypki na lewej ręce. Dowiaduję się po raz pierwszy, że od czasu zapalenia oskrzeli wypija codziennie litr herbatki rumiankowej!! Zalecam nie podawać wiecej rumianku i odczekać.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 03.05.01</span><br /> Właściwie wszystko jest jak na początku: problemy ze spaniem i z zachowaniem jak przed zaczęciem leczenia w marcu. Analizuje ponownie przeprowadzoną reporteryzacje. Nie dokonuje teorii które mogły by uwzględnić iż nozoda Tub była zantydowana i może troszkę z braku lepszej myśli postanawiam wybróbować dzaiłanie <strong>Stram c30</strong>.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 23.05.01<br /> </span>Od 2 dni infekcja gorączkowa, której towarzyszy katar, zapalenie spojówek, zapalenie prawego ucha i pojedyńcze afty w jamie ustnej. Dowiaduję się, że od 06.05.01 chłopiec śpi (po raz pierwszy w życiu) w pozycji kolankowo-łokciowej z pupą do góry. Zachowanie i spanie nie uległo do tej pory więkrzej poprawie. Ten znakomity symptom jednak potwierdza Tub:</p>
<p> <img fetchpriority="high" decoding="async" class=" alignleft size-full wp-image-24" src="http://homeopata.homeopaci.pl/wp-content/uploads/2007/05/tub2.jpg" alt="tub2" title="tub2" align="left" border="0" height="117" hspace="5" vspace="5" width="487" srcset="https://homeopaci.pl/wp-content/uploads/2007/05/tub2.jpg 487w, https://homeopaci.pl/wp-content/uploads/2007/05/tub2-300x72.jpg 300w" sizes="(max-width: 487px) 100vw, 487px" /></p>
<p> Lecz tym razem podaje 1 dawkę <strong>Tub koch c200</strong></p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 19.06.01</span><br /> 4 dni po podaniu granulek znikneły problemy ze spaniem, po 2 tygodniach pogorszyła się wysypka (drapie się nawet we śnie). Prowokujące, hyperaktywne i agresywne zachowanie nie uległo jak na razie poprawie. Czekamy. Proszę o zameldowanie się iż problemy ze spaniem powrócą.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 19.07.01<br /> </span>Śpi dalej dobrze, wysypka przestała swędzieć, natomiast z zachowaniem jest coraz gorzej: prowokuje, rzuca przedmiotami z wściekłości, gryzie, bije głową o ścianę, cały czas w ruchu, nie chodzi tylko biega, że trudno za nim nadążyć. Przepisuje 1 dawkę <strong>Tub koch c200</strong></p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 29.07.01</span><br /> 21.07.01 najpierw pojawiła się biegunka, a 3 dni później zagorączkował. Zachowanie poprawiło się już w ciągu pierwszych dni po podaniu leku.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 10.09.01<br /> </span>Przed 2-ma tygodniami opryszczkowe zapalenie jamy ustnej (leczone Zoviraxem przez lekarza nie homeopaty). Od półtora tygodnia powrót porblemów ze spaniem i pogorszenie się zachowania. Przepisuje po raz 3 jedną dawkę <strong>Tub koch c200<br /> </strong><br /> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 04.10.01<br /> </span>Dopiero tydzień po podaniu Tuberkuliny: spanie uległo poprawieniu, zachowanie jak na razie bez zmian. Od 2 dni kaszle ale nie gorączkuje. Czekamy.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 24.01.02<br /> </span>Śpi dobrze, zachowanie dużo lepsze, tylko czasami potrafi się zezłościć, krzyczy wtedy ale nie jest agresywny. Szczepienie (powtóżenie szczepionki Di-Te-Per z Hiob i Polio) na które zareagował miejscowym obrzękiem i rumieniem.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 18.02.02</span><br /> Wysoka gorączka, kaszel, brak pragnienia, płaczliwość. Przy tym agresja w stosunku do matki. Badanie wykazuje zapalenie oskrzeli (ponownie prawa strona więcej zajęta niż lewa) i zaczerwienienie prawej błony bębenowej. Przepisuje 1 dawkę <strong>Tub koch c1000</strong></p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 26.02.02</span><br /> Gorączka ustąpiła drugiego dnia po podaniu leku, kaszel uległ poprawie (kaszle jeszcze tylko podczas wysiłku fizycznego). Osłuchowo płuca i oskrzela bez zmian patologicznych. Zachowanie poprawiło się. </p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 19.04.02<br /> </span>Od paru tygodni nawracające swędzenie, po drapaniu krwawiące głębokie pęknięcia za płatkiem prawego ucha. Pozatym nie ma żadnych problemów: zdrowy, śpi dobrze, grzeczny, rzadko kiedy reaguje złością (&#8222;nie częściej niż inne dzieci&#8221;), jest jednak nadal bardzo ruchliwy (dużo bradziej niż inne dzieci w jego wieku). Szczepienie (!) (przeciwko odrze-śwince-różyczce po raz pierwszy). Przepisuje maść zawierającą Calendula Urtrinktur, którą ma smarować gdy skóra za uchem będzie rozdrapana do krwi.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 14.05.02</span><br /> Od tygodnia kaszle, ale tylko w nocy między godz. 24:00 a 3:00 (nie budzi się przy tym), badaniem osłuchowym nie stwierdzam nieprawidłowości. Dowiaduję się że 10 dni po szczepionce wystąpiła wysypka na twarzy która samoistnie ustąpiła. Pęknięcia za uchem jeszcze nie uległy lecz nie swędzą tak bardzo. Zachowanie i spanie bezporblemowe.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja 23.09.02<br /> </span>Chłopak nie miał więcej żadnych więkrzych problemów. 03.06.02 dostał raz jeszcze katar który trzymał 8 dni i od tego czasu nie &#8222;miałam z nim takich wielkich problemów jak kiedyś&#8221;. Wysypka za uszami zanikła w sierpniu 2002.</p>
<p> Koniec przypadku.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kalium carbonicum &#8211; Ostre zapalenie pluc</title>
		<link>https://homeopaci.pl/homeopatyczne-przypadki/kal-cpluca</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 May 2007 21:30:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Homeopatyczne przypadki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://homeopaci.pl/2007/05/27/kal-cpluca/</guid>

					<description><![CDATA[Chłopiec, *10.10.1996 Konsultacja: 29.04.2002 (11:30), korpulentny, bardzo blady, w złym stanie ogólnym, spuchnięte powieki, gorączkuje<a class="moretag" href="https://homeopaci.pl/homeopatyczne-przypadki/kal-cpluca"> Czytaj dalej&#8230;</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Chłopiec, *10.10.1996</p>
<p> Konsultacja: 29.04.2002 (11:30), korpulentny, bardzo blady, w złym stanie ogólnym, spuchnięte powieki, gorączkuje wysoko od trzech dni, kaszle, apetyt bardzo zły (poza słodyczami), <span id="more-22"></span>dobre pragnienie.<span style="text-decoration: underline;"></p>
<p> </span>Od dzisiaj w nocy (po 3:00) obudził się i skarżył się na ból po prawej stronie w dolnej części klatki piersiowej podczas oddychania, oddycha bardzo płytko, cały czas próbje wstrzymać odruch kaszlu, badaniem osłuchowym płuc stwierdzam liczne drobne rzężenia po prawej stronie, poza tym lekkie zaczerwienienie lewej błony bębenowej.</p>
<p>  <!--more--> </p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja: 29.04.2002 (11:30)<br /> </span>korpulentny, bardzo blady, w złym stanie ogólnym, spuchnięte powieki, gorączkuje wysoko od trzech dni, kaszle, apetyt bardzo zły (poza słodyczami), dobre pragnienie.</p>
<p> Od dzisiaj w nocy (po 3:00) obudził się i skarżył się na ból po prawej stronie w dolnej części klatki piersiowej podczas oddychania, oddycha bardzo płytko, cały czas próbje wstrzymać odruch kaszlu, badaniem osłuchowym płuc stwierdzam liczne drobne rzężenia po prawej stronie, poza tym lekkie zaczerwienienie lewej błony bębenowej.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Repertoryzacja:</span> <br /> &#8211; zapalenie płuc prawostronne <br /> &#8211; zapalenie płuc u małych dzieci <br /> &#8211; ból klatki piersiowej &#8211; pogorszenie podczas głębokiego oddychania<br /> &#8211; pogorszenie po godzinie 3-ciej w nocy </p>
<p> <img decoding="async" class=" alignleft size-full wp-image-21" src="http://homeopata.homeopaci.pl/wp-content/uploads/2007/05/kalic_chlop.jpg" alt="kalic_chlop" title="kalic_chlop" align="left" border="0" height="123" hspace="5" vspace="5" width="232" /></p>
<p> <span style="text-decoration: underline;"></p>
<p> Analyza:<br /> </span>We wszystkich rubrykach występuje wysokowartościowo Bry i Kali-c, różnicuje i wybieram Kali-c ponieważ z anamnezy wiem: chłopiec jest bardz spokojny, grzeczny, posłuszny (matka: &#8222;żeby zawsze taki był&#8221;). Stan Bryoni natomiast kojaże jako rozdrażniony, pragnący, aby go zostawić w spokoju. Ból klatki nie pogarsza zmiana pozycji (jak to jest u Bry, która dlatego leży nieruchomo), a przede wszystkim oddychanie. Dość gwałtowny rozwój choroby, pożądanie słodyczy (a nie jak to nam jest znane z obrazu Bryonia zimnych napojów), jak i spuchnięte powieki przemawiają za Kali-c.</p>
<p> Przepisuje <strong>Kali-c C200</strong> jadna dawka </p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja telefoniczna tego samego dnia o 18:00</span> </p>
<p>Spał przez 3 godziny, gorączka spadła (38 stopni), wydaje się być w lepszym stanie, przestał się skarżyć na ból w klatce piersiowej.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsultacja telfoniczna 30.04.02</span> <br /> Temperatura spadła do 37,5 stopni, w nocy spał dobrze, kaszle mniej, nie skarży się na żadne bóle, bawi się.</p>
<p> <span style="text-decoration: underline;">Konsuktacja telefoniczna 03.05.02 <br /> </span>Od 01.05.02 nie gorączkuje, prawie wcale już nie kaszle, apetyt aż za dobry (jak by chciał wszystko nadrobić). Płuca osłuchowo w normie. &nbsp;&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
